środa, 5 maja 2010

Update moich finansów po konsolidacji kredytu

Przelew z Allianz dotarł już na konto kredytu odnawialnego w Polbanku więc mam jasność co do tego jak ta konsolidacja odbije się na moich finansach. Zwolenników informacji obrazkowej zapraszam do strony z wykresami, pozostałych objaśnię literacko :)

poniedziałek, 22 lutego 2010

Jednak będę spłacał Polbank

W ostatnim poście zastanawiałem się w jakiej kolejności spłacać swoje zadłużenia: kartę kredytową GE i kredyt odnawialny Polbanku. Dziękuję wszystkim za odwiedziny i liczne komentarze. Tak jak obiecałem, spędziłem jeszcze trochę czasu myśląc nad tą sprawą i zdecydowałem: najpierw zaatakuję kredyt Polbanku.

Przyznam się szczerze, że cały czas kusi mnie spłacenie karty GE. I nie chodzi o to, że coś zaoszczędzę pozbywając się najpierw tego zadłużenia. Oprocentowanie jest znikome, kredyt już jest rozłożony na raty więc nie płacę żadnych dodatkowych odsetek za przekroczenie grace periodu. Zastanawiałem się co mnie ciągnie w stronę rzucenia kasy na ten dług i wychodzi mi na to, że psychologicznie nie różni się to od impulsywnych, nieprzemyślanych zakupów.

Skąd mi to przyszło do głowy?

czwartek, 18 lutego 2010

W jakiej kolejności spłacać długi? - rozważania konkretne

Myślę, że spokojnie można założyć, że każdy blog i każda książka dotycząca tematyki finansów osobistych (a zwłaszcza ich ratowania) zawiera przynajmniej jedną z kilku powszechnie znanych odpowiedzi na pytanie który dług spłacać najpierw. Jakichkolwiek by nazw i opisów nie używać (kula śniegowa Ramseya, DOLP Bacha i pewnie jeszcze całe stado innych) rzecz sprowadza się do następujących sposobów podejścia do problemu:
  • według wysokości oprocentowania (w kolejności malejącej) 
  • według wysokości raty (w kolejności rosnącej)
Oczywiście można jeszcze jakoś sprytnie mnożyć procenty przez saldo i brać poprawkę na siłę wiatru północnego, ale zasadniczo trzeba albo przyjąć postawę matematyczną (oprocentowanie) albo emocjonalną (wysokość raty). Matematycznie ograniczamy straty na odsetkach, a czemu drugi sposób nazywam emocjonalnym? Bo każdy spłacony dług, nawet ten najmniejszy, to bonus psychiczny i motywacja do dalszego działania. Wiem, bo sam to odczułem po spłaceniu karty kredytowej.

niedziela, 17 stycznia 2010

Moje finanse - pierwszy kwartał

Dziś wypada koniec pierwszego kwartału prowadzenia bloga i życia w trzeźwości finansowej. Pomyślałem sobie, że naskrobię kilka słów jakie zmiany udało mi się wprowadzić nie tylko w portfelu, ale przede wszystkim w głowie. To nie jest podsumowanie z dokładnymi bilansami co do złotówki. Nie będę też powtarzał się z wyliczaniem celów zarówno tych comiesięcznych jak i tych długoterminowych. Możecie je znaleźć w podsumowaniach każdego miesiąca więc nie miało by to sensu. To po prostu opis tego jak obecnie podchodzę do swoich pieniędzy.

Obciążenia

Zacznę od tego co nieprzyjemne czyli od długów. Nadal są trzy, widać je na paskach z prawej strony bloga, żadnego nie udało się pozbyć. Ale to nie znaczy, że jest źle. Śmiem wręcz twierdzić, że sytuacja na tym froncie rozwija się w bardzo dobrym kierunku.

czwartek, 7 stycznia 2010

Kredyt bezpieczny w Polbanku - plan spłacania

Jak bóg da, a partia pozwoli to od marca, po spłaceniu karty kredytowej, zacznę ostre spłacanie kredytu w Polbanku (albo w mBanku jeśli uda się do tego czasu załatwić przeniesienie). Tak czy inaczej trzeba się zastanowić po ile płacić żeby dług zauważalnie malał. Niby jeszcze trochę czasu na to jest, ale skoro mam urlop i dużo wolnego czasu to czemu tego nie wykorzystać mądrzej niż sprawdzanie torrentów co 5 minut :)

Obecnie, jak widać na pasku po prawej stronie bloga, zadłużenie na kredycie wynosi 29 141 PLN. Rata minimalna to 2% zadłużenia i na ostatnim wyciągu widnieje kwota 600 PLN. Według tabelki na stronach Polbanku roczne oprocentowanie do kwoty 50 tys. PLN wynosi 15,90%, ale jak się można doczytać drobnym drukiem realna roczna stopa procentowa to 22,46%. Jednak patrząc na wysokość tego co bank pobiera sobie jako odsetki, oprocentowanie wychodzi mi w okolicach 19%. Jak sami widzicie mamy trzy różne oprocentowania, żeby przypadkiem nie było za jasno i za łatwo.

czwartek, 31 grudnia 2009

Grudzień 2009 - podsumowanie i dalsze plany

Dziś ostatni dzień grudnia więc czas na podsumowanie miesiąca.


Co się nie udało

Nie udało mi się zejść z zadłużeniem karty kredytowej do równych 2000 PLN. Niestety z grudniowego budżetu nie udało się wykroić tych dodatkowych 100 PLN.

Nie udało mi się także wyrównać salda funduszu awaryjnego do równych 1500 PLN. Na domiar złego musiałem zaczerpnąć z FA na prostowanie felg.

Niepowodzenie spotkało mnie przy próbie przeniesienia kredytu odnawialnego do mBanku. Z tajemniczych "przyczyn formalnych" wniosek został odrzucony i dalsze kroki w tej sprawie będę podejmował dopiero w styczniu po otrzymaniu raportu z BIK (szczegóły tu).

poniedziałek, 30 listopada 2009

Listopad 2009 - podsumowanie i dalsze plany

Jest ostatni dzień listopada więc czas na podsumowanie miesiąca.

Fundusz awaryjny

Tutaj nic się nie zmieniło poza groszowym przyrostem z odsetek na eMAX Plus, obecnie saldo FA wynosi 1384,66 PLN. Grudniowa "rata" została opłacona z premii za październik więc 500 PLN z wypłaty listopadowej posłuży innemu celowi.

Spłata karty kredytowej mBank

Właśnie przelałem 650 PLN na konto karty kredytowej mBanku. 150 PLN to zwykła rata, którą płaciłem, a dodatkowe 500 PLN to właśnie środki skierowane tu zamiast na FA. Obecnie zadłużenie karty wynosi 2108 PLN (przy przeniesieniu karty z Polbanku saldo wynosiło 2758 PLN).

poniedziałek, 16 listopada 2009

Przeniosłem kartę kredytową do mBanku

Ponad tydzień minął już od mojej ostatniej notki, ale też nie było za bardzo o czym pisać, a bez natchnienia to nawet w szkole zadań nie pisałem. Ale mBank pozytywnie rozpatrzył mój wniosek przeniesienia karty kredytowej z Polbanku więc skrobnę o tym kilka słów.

Szybki początek

W sumie cały proces odbył się z moim minimalnym udziałem. 23 października wypełniłem wniosek dostępny z poziomu interfejsu online mojego konta, 26 października dostałem maila z listą wymaganych dokumentów, które mam dostarczyć. Kilka minut po otrzymaniu maila zadzwoniła do mnie pani z Centrum Finansowego mBanku i wyjaśniła, że z tej listy w moim przypadku wystarczy zaświadczenie z zakładu pracy o zatrudnieniu i zarobkach netto (formularz dostępny na stronach mBanku) oraz opinia bankowa dotycząca historii mojej karty kredytowej z Polbanku. Polbank zaskoczył mnie bardzo pozytywnie gdyż opinia była gotowa dwa dni po złożeniu przeze mnie wniosku o jej wydanie, a teoretycznie analitycy mają na to 14 dni. Koszt wydania takiej opinii to 29 PLN, trzeba to wpłacić na konto karty kredytowej a nie swoje normalne konto, warto przypomnieć o tym pani w kasie.

piątek, 6 listopada 2009

Mądrość przychodzi z wiekiem...

... zazwyczaj z wiekiem trumny :)

Do napisania tej notki zainspirował mnie wpis na Finansach Domowych. Możecie tam poczytać o niewesołej aczkolwiek niezaprzeczalnej prawdzie: nasze priorytety życiowe zmieniają się wraz z kolejnymi krzyżykami na karku. Dotyczy to w sumie każdej płaszczyzny naszej egzystencji, ale skoro tematem przewodnim tego bloga są oszczędności to skupię się na nich.

Czemu zacząłem oszczędzać

Powodów jest kilka. Po pierwsze, zarabiam całkiem nieźle, a od kilku lat nie mogłem domknąć miesiąca na finansowe zero, nie mówiąc już o jakimś plusie. Tu rata, tam druga i trzecia, a to jakaś impreza, a to jakaś okazja, i tak się pieniądze rozłaziły na kij wie co. Faktem jest, że głównie to nieprzemyślane zakupy na raty skurczyły mi zasoby wolnej gotówki na tak zwane życie no ale jakieś 25% pensji zostawało po wszystkich obowiązkowych płatnościach tylko na moje własne wydatki, a to jest ponad 1000 PLN. I to właściwie do wydania tylko na przyjemności. W końcu stwierdziłem, że ktoś mnie tu robi na grubą kasę i chyba to jestem ja sam. Więc przykręciłem sobie śrubę i już są efekty, które opisałem we wcześniejszych notkach.

sobota, 31 października 2009

Październik 2009 - podsumowanie i dalsze plany

Jest ostatni dzień października, wypłata już wpłynęła na konto, czas więc zrobić bilans osiągnięć.

Fundusz awaryjny

Parę dni wcześniej pisałem, że nie uda mi się odłożyć 500 PLN na konto FA (szczegóły tutaj). Jednak mój pracodawca zaskoczył mnie przyjemnie pokaźną premią tak więc nie dość, że wypełniłem założenie na październik to także listopadową "ratę" wpłaciłem już w całości z pokaźnym bonusem. Obecnie saldo mojego FA wynosi 1380,28 PLN.

Niespodzianki

Jak pisałem wczoraj udało mi się trafnie zainwestować na giełdzie (szczegóły tutaj). W środę dostanę 135 PLN uzyskane ze sprzedaży akcji. Bardzo pozytywna niespodzianka, która uświadomiła mi, że nawet jeśli jeszcze nie mam środków na inwestycje to powinienem zacząć się szkolić w tej materii. Przy okazji, dziękuję Markowi za wsparcie i porady :)

niedziela, 25 października 2009

Tydzień oszczędzania, tydzień do wypłaty - refleksje

Tydzień minął od kiedy zacząłem pisać tego bloga i powiedzmy że będę tę datę uznawał za oficjalny początek świadomego oszczędzania i kontroli wydatków. Tych parę dni to pikuś wobec czasu pozostałego do spłacenia wszystkich zadłużeń, ale wystarczająco abym mógł doświadczyć pierwszych wpadek i wyciągnąć z nich mam nadzieję naukę na przyszłość.

Tak więc, oficjalnie oszczędzam od 17 października. Wtedy to spisałem swoje cele, sporządziłem listę wydatków, opracowałem sobie arkusz kalkulacyjny, itp. Wszystko wyglądało całkiem składnie, dawało i możliwość utrzymania dotychczasowego poziomu życia jak i perspektywę zbudowania funduszu awaryjnego. Jednak kilku rzeczy nie dopatrzyłem planując budżet na resztę miesiąca:

niedziela, 18 października 2009

Spisane cele zyskują na realności

Mądrzy ludzie twierdzą, że walkę z kredytami trzeba zaplanować a nie rzucać się na żywioł. Twierdzą też, że najlepiej sobie wszystko pospisywać tak aby oczy zobaczyły i uwierzyły, że nie śnią. Mądrych ludzi trzeba słuchać a więc...

Wczoraj siadłem z ołówkiem nad kartką papieru i spisałem plan, cele, założenia.

Cele na końcówkę 2009 (listopad / grudzień) i cały 2010
  1. Zgromadzić 5000 PLN na funduszu awaryjnym
  2. Spłacić obie karty kredytowe (2800 PLN i 3622 PLN)
 Te dwa punkty zamierzam zrealizować do grudnia 2010 włącznie. Czy się uda? Musi!