wtorek, 10 kwietnia 2012

Teraz to się dopiero zacznie...

Panie i Panowie,

Od 5 kwietnia 2012 roku jedynymi długami jakie mam są długi wdzięczności. Dnia owego po zalogowaniu się do serwisu online GetBanku ujrzałem wspaniały napis "Brak kredytów". W mBanku cały kredyt odnawialny spłacony, karta kredytowa napompowana na maxa. Wszędzie zera albo plusy, nawet w Austrii jeszcze nie wlazłem na debet.

Szczerze mówiąc jeszcze nie bardzo do mnie dotarło co to wszystko znaczy. Prawdopodobnie dopiero po wypłacie odczuję różnicę kiedy to do Polski wyślę tylko 300 euro zamiast 700-800. A jeszcze szef na ostatnim review powiadomił mnie o podwyżce o jakieś 150 euro netto. W sumie to czekam co się teraz spierdoli bo coś za dużo różowego widzę.

Wypadałoby naskrobać jakiś elaborat, podsumowanie, rachunek sumienia i przestrogę dla innych szaleńców walczących z kredytami w dobie powszechnego rozpasania konsumpcyjnego. Wypadałoby, ale mi się nie chce, nie teraz. Zresztą myślę, że lektura bloga od początku do tego wpisu jest sama w sobie dokumentacją mojej drogi, a także zawiera dość wskazówek czego unikać.

Rentier zanim zwariował i rzucił wszystko w diabły :) promował atakowanie paczałek poprzez listy i bullet pointy w celu jak największej konwersji paczaczy w kupowaczy, zatem i ja tak spróbuję. Kolejność nie jest jakoś specjalnie ważna.
  • Miej plan, ale bądź gotowy go zmienić
  • Przygotuj własny plan, wzoruj się na innych, ale nie kopiuj w 100%.
  • Na potęgę posępnego czerepu, NIE INWESTUJ aby wyjść z długów.
  • HAZARD także NIE JEST rozwiązaniem.
  • Albo wychodzisz z kredytów, albo żyjesz jak dotąd - NIE MA trzeciej możliwości.
  • Najpierw spłać kredyty, potem gromadź oszczędności. A najpierw odłóż tysiaka na wszelki wypadek.
  • Możesz oszukiwać innych, że świetnie ci idzie, ale nie oszukuj samego siebie.
  • Nie musisz pisać bloga, po prostu rób swoje.
  • Pisz bloga jeśli ci to pomoże, ale nie daj sobą sterować poprzez komentarze.
  • Najpierw MYŚL potem RÓB.
  • Spłać najpierw małe długi nawet jeśli matematyka twierdzi, że to bezsens. Poczujesz się lepiej.
  • Skonsoliduj duże kredyty w jeden, ale TAŃSZY lub KRÓTSZY (zależy co lepiej pasuje do Twojego portfela)
  • Nie dziaduj. Dbaj o zdrowie i higienę, kup sobie nową kurtkę na zimę jeśli stara jest już dziurawa. Wystarczy, że przestawisz się z metkami na poziom odpowiedni dla Twojej sytuacji finansowej.
Ok, starczy tych mądrości.

Dziękuję wszystkim Czytelnikom i mam nadzieję, że to nie jest ostatni wpis jaki popełnię. Być może będzie nowy blog, być może ten znajdzie jakąś kontynuację, nie mam zielonego pojęcia. Jedyne co wiem to, że teraz dopiero się zacznie najtrudniejsze: nigdy więcej kredytów.

Trzymcie się!

99 komentarzy:

Paweł Kata pisze...

Fuck yeah!

Anonimowy pisze...

Gratuluję, chociaż smutno będzie bez twoich wpisów. Ja jestem na początku tej drogi, którą Ty już przeszedłeś.

Jeszcze raz gratuluję.

Anonimowy pisze...

Gratulacje!

Jesteś prawdziwą inspiracją dla osób w podobnej sytuacji.

Bardzo lubię Twój styl. Pisz coś jeszcze! Nie zniknij gdzieś tam, szczęśliwy, zadowolony i niezadłużony :)

Pozdrawiam,

Dorota.

na minusie pisze...

GRATULACJE !!!

Aż sam odczułem ulgę jak czytałem pierwsze zdania. A do spłacania mojego kredytu na samochód (najgłupsza rzecz jaką w życiu zrobiłem) jeszcze daleko...

Skrobnij coś czasem, albo otwórz nowego bloga... albo kontynuuj wiedeński lajf. Nie idź w ślady rentiera :D

Pozdrawiam.

Krecik pisze...

To teraz tylko szampana otwierać :)

Magdalaena pisze...

Gratulacje!
Jak miło zobaczyć, że komuś udało się osiągnąć cel.
Ale chyba udało Ci się wyjść z dołka dzięki pracy za granicą? Bo pamiętam, że wpisy sprzed wyjazdu były strasznie pesymistyczne.

Kamil pisze...

No to nic tylko pogratulować :) jesteś chodzącym dowodem na to, że da się ;)

grapkulec pisze...

Tak, wyjazd za granicę umożliwił mi wyjście z długów i mam nadzieję, że pozwoli mi na budowanie jakiejś konkretnej bazy finansowej. Nie twierdzę, że się nie da tego osiągnąć w Polsce - jest pewnie mnóstwo przykładów, że się da - mnie jednak udało się w ten sposób. Wnioski i decyzje niech sobie każdy sam wykoncypuje.

Dzięki za tak pozytywny odzew i za te parę lat wspólnej przygody. Raczej nie zniknę całkowicie (hehe, non omnis moriar czy jak to było) nie mam jednak pojęcia co dalej będzie z blogowaniem. Wiedeński lajf jest całkiem prawdopodobnym kierunkiem, potrzebuję tylko czasu i siły na obmyślenie tematów - emo pamiętniki mnie za bardzo nie pociagają.

Być może teraz będę częściej gościł w Waszych komentarzach, kto wie? :)

Wilk pisze...

Gratulacje. I nigdy wiecej :)

Anonimowy pisze...

Wooooooow - jestem z Toba od samego poczatku, choc rzadko komentuje.
Najszczersze graulacja - na wszelki wypadek jeszcze nie swietuj do wyplaty, zeby juz definitywnie pozamykac karty kredytowe i zostawic jedna z malym limitem tylko na bilety lotnicze/hotel.

Teraz to zycze tylko milego oszczedzania i mnozenia majatku.

Anonimowy pisze...

Cieszę się, jakbym to ja sama już wyszła na prostą:) Życzę sobie tego samego w jak najkrótszym czasie:)
B.

Cheed pisze...

Super, chociaż ostatnio w tym kluczowym etapie, było trochę mało informacji od Ciebie. "Mogłem spłacić szybciej, bo zarabiam teraz w Austrii, a spłacam kredyty w Polsce" to trochę za mało :) Mimo wszystko gratulacje i napisz kiedyś jak zagospodarujesz gotówkę, która teraz będzie zostawać po każdej wypłacie.

Pozdr.

Anonimowy pisze...

Jeszcze zakładka 'moje finanse' do zaktualizowania!
B.

Rafał pisze...

"Jedyne co wiem to, że teraz dopiero się zacznie najtrudniejsze: nigdy więcej kredytów."

...nie licząc tych których wykorzystam do inwestowania z dźwignią ;)
Szczere gratulacje!

Lex pisze...

Post powinien nazywać się "Exegi monumentum aere perennius". Wpadłem na bloga całkiem niedawno, przeczytałem wszystkie wpisy wstecz i z niecierpliwieniem czekałem na zakończenie. Choć nie mam żadnych długów, to historia poważnie mną poruszyła. Nie przesadzając - po pewnej obróbce nadało by się to na nowoczesną szkolną lekturę, albo chociażby podstawy przedsiębiorczości w liceum. By młodzież widziała z czym może mieć do czynienia w dzisiejszym świecie. Powodzenia z dalszymi, ewentualnymi, projektami.

Maczeta Ockhama pisze...

Gratulacje, oczywiście. Ale mimo wszystko podrzucę temat na przynajmniej kolejny wpis. Już teraz opisałeś podstwowe zasady odnośnie kredytów i długów. Co prawda mnie on nie dotyczy, ale pewne podsumowanie walki, własciwego podejścia, a co najważniejsze popełnionych przez Ciebie błędów by się przydało. Najlepiej się uczyć na błędach, najtaniej na cudzych....

makak pisze...

Gratulacje - czytałem bloga od początku!
Mam nadzieję, że to nie koniec i będziesz pisał teraz o czynionych przez siebie oszczędnościach i inwestycjach! Pozdrawiam!!!

Anonimowy pisze...

Gratuluje !!! Wierzyłem, że Ci się uda. Dziękuje za wszystkie wpisy, z których mam nadzieję, wyciągnąłem pewną wiedzę i naukę dla siebie. Życzę dalszych sukcesów !!! Pozdrawiam, Jarek.

Anonimowy pisze...

Dołączam do gratulacji. Kawał dobrej roboty. Pozdrawiam
Filip.

Anonimowy pisze...

Ja tez dolaczam do gratulacji. Przeczytalam bloga "od deski do deski" kiedy sie na niego kiedys przypadkiem natknelam. Ciesze sie ze Ci sie udalo. Dzieki za podzielenie sie z nami swoimi doswiadczeniami.
Mam nadzieje ze nie porzucisz pisania - masz bardzo fajny styl.
Aska

Dharoo777 pisze...

Gratuluję sukcesu :)Co Ty teraz będziesz robił z pieniędzmi? Po tak długim okresie życia w długach jak pies Pawłowa masz nawyk co miesięcznego oddawania części swoich pieniędzy zapewne ;P

Harry pisze...

Hi, Nice post! Would you please consider adding a link to my website on your page. Please email me back.

Thanks!

Harry
harry.roger10@gmail.com

Vienna pisze...

GRATULACJE ZA WYTRWAŁOŚĆ I KONSEKWENCJĘ !!!

Super jest ten blog o Wiedniu, szkoda,że nie ma tam teraz nowych wpisów :(
Właśnie miesiąc temu podjęłam decyzję o przeprowadzce do Wiednia, świetnie byłoby jeszcze coś ciekawego poczytać :)
Czekam na newsy ;)

pozdrawiam
Krasnoludek :)

PT pisze...

cip cip kliencie ... hipoteka czeka :)

forex pisze...

Najpierw MYŚL potem RÓB....:)

Frugalesse pisze...

Gratulacje!!! Kibicowałam Ci od początku, i cieszę się razem z Tobą, że tak szybko w sumie to poszło :) Bez wyjazdu zagranicę na pewno też byś dał radę, tylko wymagałoby to dużo większego wysiłku, no i czasu.

Anonimowy pisze...

Czas na ebook :-)

A poważnie to dziś trafiłem na Twojego bloga i taka wspaniała wiadomość :-). Chociaż uznaję tylko dobre długi (wg. definicji Kiyosakie'go) i Bóg mnie chronił przed tymi złymi, to myślę, że warto spisać swoje doświadczenia w formie ebooka, tak jest lepiej i wygodniej podrzucić potrzebującym informacje.

Pozdrawiam i gratuluję!

Anonimowy pisze...

Stary szczeże gratuluje byłem z Tobą od samego poczatku.Moja walka z kredytami jeszcze trwa ale widac juz koniec.Trzymaj sie

inwestor pisze...

długi wdzięczności to chyba najdłużej spłacane zadłużenia :) ale z drugiej strony kredyt zaufania od ludzi którzy pomogli świadczy o tym że są ludzie gotowi pomóc :)

Marek pisze...

Mimo iż nigdy nie wpadłem w taką pułapkę, czytałem bloga dla samej przyjemności obcowania z kimś, kto ma świadomość finansową na poziomie wyższym niż przeciętna :)) Sporo ludzi kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego co robi i jak postępuje, kupując np. tv na kredyt. Z tych samych mechanizmów rodzą się bankructwa i obecny światowy kryzys. Szkoda, że nie uczą tego w szkole.

Tomek pisze...

Świetnie, gratuluję wyjścia z tarapatów. Wiele się napracowałeś i wielu skorzystało z Twoich mądrości i doświadczeń. Pozdrawiam i szczęścia życzę.

osiemlatzike pisze...

Dług to rzeczywiście śliska sprawa i niejednemu dał się juz we znaki. Tego bloga promuje wsród przyjaciół, aby zanim podjęli decyzje o pożyczce, zobaczyli jak to jest żyć z kredytem na plecach.

Gratuluję wyjścia z kredytów! Jak widac trzeba "tylko" samozaparcia i silnej woli. Teraz mogę życzyć tylko przyjemnego oszczędzania!

Pozdrowienia!

Anonimowy pisze...

skoro długi się skończyły to możne obloguj swoje inwestycje, jak widzisz dużo ludzi chętnie poczyta.No i gratuluje ;)

Bankbroker pisze...

Dodałbym jeszcze ptk: najpierw oszczędzaj, później zaciągaj kredyty. Chwilówki to najlepszy przykład na to, jak zarabiać na idiotach :)

KEPO pisze...

Gratulacje również ode mnie! ;-)

Kafi pisze...

Gratuluje! Teraz mnóstwo się porobiło "chwilówek", "pieniądze od ręki", bez żadnych zaświadczeń i na dowód. Wszystko po to by nałapać jak najwięcej klientów, a potem zdzierać z nich horrendalne procenty, odsetki, prowizje i niewiadomo jakie jeszcze opłaty.

Wojtek S. pisze...

Jak to "nigdy więcej długów"? A jeśli pojawi się atrakcyjna propozycja biznesowa? Oszczędności to za mało w takich sytuacjach.

enaczej pisze...

Dziękuję bardzo autorowi tej strony za inspiracje jaką mi dał do zmian w moim życiu. Pozdrawiam.

blog finansowy pisze...

Słusznie prawisz. Ja też miałem kiedyś problem z kredytami. Teraz został mi już tylko jeden kredyt. Za samochód. Całe szczęście, już niedługo go spłacę w całości zostało mi już tylko kilka rat. Na tym terminarzu jestem już na 66 miesiącu spłaty rat za samochód.

blog finansowy pisze...

@Kafi niestety naiwnych na świecie nie brakuje. Parabanki zawsze znajdą pożywkę...

Anonimowy pisze...

Zazdroszczę Ci. Ja będę spłacał kredyt jeszcze przez 28 lat :(

NajnizszeRaty.pl pisze...

Gratuluję i życzę sukcesów na nowej drodze życia :)

click here pisze...

Nice post. Thanks for sharing great information.

Forex pisze...

Gratulacje. Tak trzymaj.

porównanie kredytów kalkulator pisze...

dlatego trzeba dokładnie policzyć, odpowiedni kalkulator do kredytów gotówkowych do dobra rzecz,im bardziej policzymy tym mniej będziemy wkurzeni

Doradca kredytowy pisze...

Szczere gratulacje! Ale gdybyś jednak kiedyś chciał jeszcze wziąć jakiś kredyt... to wiesz:)

Moim zdaniem kredyty są dla ludzi, jak ze wszystkim nie należy jednak przesadzać. Życie na kredyt to oczywiście zła droga. Jeszcze raz gratuluję determinacji i pozdrawiam:)

Regenerantka777 pisze...

No nic tylko gratulować ;) Teraz pora zabrać się za pit, ulgi się same nie ponaliczają ;)

www.kredytowaaleja.pl pisze...

Oj wiem coś o kredytach i nie dziwie się, że spłacenie ich to dla Ciebie tak duża ulga ;)

Dracker.pl pisze...

Kurcze to już rok jak nie piszesz. Żyjesz?

Konstanty Kwas pisze...

szkoda, że skończyłeś z tym ale i dobrze bo można pisać takie linki, pranie mebli wrocław pozdrwia cepiło i sie cieszy

Kalkulator kredytowy pisze...

Kredyty? tak, ale z głową! Problem w tym że w polskich szkołach nie uczą nic o inteligencji finansowej. Są dobre kredyty- na finansowanie działalności gospodarczej, albo okres bez odsetkowy na karcie kredytowej. Tylko musimy się nauczyć umiejętnie z nim korzystać

tanie kredyty pisze...

Spłata kredytu to zawsze duża ulga. Gratulujemy ;)

Pożyczki chwilówki i na dowód pisze...

Wielkie gratulacje :). Oby już nigdy więcej.

kasyno pisze...

Kiedyś grając w kasynie zaciągnąlem się po pijaku u kumpla heh.. dobrze, że kumpel wyrozumiały ale splacam co miesiąc. NIe polecam dlugow, lepiej się zastanowic niz sie pakowac w cokolwiek.

BATFinanse pisze...

Gratuluje sukcesu, oby tak dalej:)

Kredytobiorca pisze...

Bardzo utożsamiam się z autorem wpisu! Trafiłem tu przez przypadek i jestem niesamowicie zdziwiony, że ktoś ma identyczne przemyślenia. Wpis niedługi, ale jakże bliski memu sercu :)

Anonimowy pisze...

chyba że kredyty ratują z długów tak jak to robi www.ratujemycidupe.pl

Anonimowy pisze...

Bardzo mi się podoba, jeśli kogoś interesują prezentacje maturalne to zapraszam do mnie

majki456 pisze...

Wszystko jest dla ludzi, kredyty też tylko jeśli trzeba już brać to tylko z głową a nie wpadać w taką manię spłacania kredytu kredytem

Szybkie pożyczki przez internet - Forum pisze...

Fajny blog czekam na więcej wpisów :)

grisza pisze...

Fajne uczucie jak się nie ma żadnych zaległości finansowych. Też tak nie dawno miałem. Jaka ulga

Ofertybezbik.pl pisze...

Popularne na rynku finansowym pożyczki bez bik

Anonimowy pisze...

gratuluje ja jeszcze z dlugami ale walcze np. taką stroną http://www.szybka-pozyczka-online24.pl/ pozdrawiam i zycze sobie tego samego!

dodziela pisze...

jeszcze raz wszystkiego dobrego! :)

pożyczki chwilówki przez internet pisze...

Wszystko jest dla ludzi :) Kredyty i pożyczki też, byle z głową.

Sławoj Jował pisze...

Przy wyborze odpowiedniego kredytu skorzystałem z opinii doradców z firmy http://www.dfgpartner.pl

Anonimowy pisze...

Gratulacje! :)
Mam nadzieję, że kiedyś też będę mogła napisać takiego posta na swoim blogu. Zapraszam do siebie: http://bezdlugow.blogspot.com

Szybki pisze...

Ciekawie wyglądający wpis szkoda tylko ,że blog nie jest uaktualniany . Penie wszystko jednak jest różowo i brak kredytów.

Marcin - soskredyt.pl pisze...

Gratuluje. Nie każdemu się to udaje:)

Adam pisze...

Gratuluję pozbycia się kredytów.!

Anonimowy pisze...

mam zaciagniety kredyt hipoteczny z terminem splaty na 15-go.Jesli robie przelew predzej jak to zawsze co miesiac robie pieniadze schodza z konta podstawowego natomiast nie widze gdzie te pieniadze leza kilka dni gdyz kredyt dopiero jest o te rate umniejszony 15go.Wiec moze nie spieszyc sie ze splata? prosze mi wyjasnic gdzie te pieniadze przez kilka dni leza? To samo pytanie zadałem na stronie www.szukamgotowki.pl serwisie z ogłoszeniami pozyczek prywatnych i bankowych.

Anonimowy pisze...

Spłać najpierw małe długi nawet jeśli matematyka twierdzi, że to bezsens. Poczujesz się lepiej.www.szukamgotowki.pl

Profi Credit Opinie pisze...

Życzę powodzenia w spłaceniu kredytu. Trzymam kciuki. Ja już na szczęście spłaciłem bez żadnych przeszkód. Pozdrawiam

Maciek pisze...

Jak tam już po kredycie, wpis ma 3 lata więc może pochwaliłbyś się efektami.

grapkulec pisze...

@Maciek

Wczoraj złożyliśmy wniosek o kredyt na zakup mieszkania :) Wkład własny oczywiście jest w odpowiedniej wysokości, a raty ustawione rozsądnie tak żeby w razie dołka dało radę to spłacać z pensji żony. Okres 15 lat, ale jeśli nic się nie zmieni finansowo to jest szansa spłaty całkowitej w ciągu 2 - 3 lat.

Poza tym wszystko jest ok: zero długów, poduszka finansowa w razie jakby co, no i generalnie spokój. Nuda, nie ma o czym pisać i oby tak dalej! :)

Profii pisze...

Dobrze jest wiedzieć, że komuś się to udaje ;)

Elite Nieruchomosci pisze...

Co racja to racja

Tomek pisze...

Brawo! Takich ludzi potrzebujemy, gratuluję wytrwałości, pozdrawiam serdecznie! ;)

Andrzej pisze...

Niestety sprawy się tak mają, że ludzie się chytają brzytwy zamiast wiesć spokojne zycie

wontek pisze...

podoba mi się twój blog. mógł bys wrócić do pisania :D

Robert pisze...

To fakt, kredyt powinien byc traktowany jako ostatecznosc, w dodatku osoba zaciagajaca go powinna byc w pelni swiadoma nastepstw z nim zwiazanych, pozdrawiam seredecznie

Zdolność kredytowa pisze...

Twój blog jest świetny - w szery i ludzki sposób opisujesz problemy związane z zadłużeniami, z którymi boryka się bardzo wiele osób. Szkoda, że zaprzestałeś pisania - z pewnością dużo ludzi skorzystałoby z Twoich rad :)

prywatne pożyczki pod zastaw nieruchomości pisze...

Bardzo lubiłem te wpisy tutaj i szkoda, że już nie są aktualziowane... :) Ten jest moim ulubionym, pozdrawiam autora.

Mark pisze...

Życze powodzenia dalej :)

Maleńczyn pisze...

Nie trzeba długo czytać, żeby móc powiedzieć, że autor bloga ma bardzo konstruktywne myślenie - polecam!

Natalia PB pisze...

Dobrze że się udało, sama przechodziłam przez podobne piekło kilkanaście lat temu - kilka kredytów, jedna pożyczka a raty miesięczne trzeba spłacać. U mnie te zadłużenia powstały głównie dlatego że w tym czasie uruchomiłam własną działalność więc łatwo nie było a dodatkowe środki pieniężne były potrzebne. Dodam tylko że w tych czasach nie było małego ZUS dla nowych firm, nie było też dotacji z urzędu pracy czy dużych europejskich dotacji. Trzeba było więc ratować się kredytem, a banków nie obchodzi czy mamy z czego spłacać ratę czy nie.. Ale wyszłam z tego, o dziwo dzięki pożyczce z Providenta, bo banki już nie chciały mi nic pożyczać.

Szybki pisze...

No i co się zmieniło bo cisza w temacie .Gdzie coś piardło ,bo na to wychodzi

Anonimowy pisze...

Co tam będę ukrywać, Twój blog to był kop w mój tyłek i początek myślenia jak wyjść z długów. Co trochę do niego wracałam, czytałam wszystko od początku kolejny raz. Wcześniej się zapętlałam biorąc kredyty na spłatę długów ale nigdy nie mogłam z tego wyjść. Dwa lata temu wzięłam ten cholerny kredyt raz jeszcze, spłaciłam wszystko co było do spłacenia, zacisnęłam pasa i tym razem się udało! Kredyt wzięty na 6 lat, spłacony w niecałe dwa i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów wchodzę z plusem na koncie w nowy rok! Od razu lżej na duszy i sumieniu :)
B.

Anonimowy pisze...

W takim razie możesz zacząć zarabiać na korzystnej wymianie walut. Mnie interesowała lista kantorów w Gnieźnie i teraz oszczędzam na transakcjach. Korzystam ze strony: https://strefawalut.pl/kantory/gniezno

http://nedcon.pl/ pisze...

Tak właśnie znika jeden z najlepiej prowadzonych blogów. Byłeś motywacją dla wielu osób, w tym dla mnie. Tak czy siak gratuluję wyjścia z tego wszystkiego :)

Kobieta Zadradna Finansowo pisze...

Zapraszam do mnie!

Kobieta Zadradna Finansowo pisze...

Ciekawe czy czasem tu jeszcze zaglądasz...

zakładanie działalności gospodarczej pisze...

Moim zdaniem warto się rozeznać w temacie. Jakakolwiek działalność finansowa niesie za sobą zagrożenia oraz konsekwencje błędnych decyzji.

Blue Oak pisze...

To był naprawdę świetny blog, wiele się z niego nauczyłem. Gratuluję uporania się z problemami i życzę powodzenia w życiu oraz zerowych długów :)

http://jezak.pl/pl/oferta/ pisze...

Czytanie Twojego bloga było dla mnie trochę jak czytanie dobrej powieści, w której to główny bohater mierzy się z przeciwnościami losu krok po kroku je pokonując. Mam nadzieję, że jeszcze będę miał okazję przeczytać coś Twojego autorstwa :)

Kamil Drugi pisze...

Fajna i prawdziwa zabawa, powodzenia! Mam nadzieję, że uda się wszystko unormować :) W razie problemów warto zajrzeć do dobrych księgowych - pomogą uniknąć takich sytuacji. Ja polecam https://www.ifirma.pl/, naprawdę rzetelna i fajna firma.

Anonimowy pisze...

Osobiście polecam sporo poczytać o tym jak wybierać pożyczki w razie konieczności. Polecam też zobaczyć jak sukcesywnie gromadzić oszczędności i przerwać spiralę kredytową. O tym wszystkim dowiesz się tutaj. Pozdrawiam!

czytaj więcej... pisze...

Fajnie, że Ci się udało! Ciesze się, że coraz więcej osób wychodzi z problemów, to dobrze świadczy o naszym narodzie :)

Anonimowy pisze...

Ja akurat nie mam zdolności kredytowej więc kredyt odnawialny nie wchodzi w grę. Zdarza mi się natomiast zaciągać pożyczki online, które uważam za bardzo wygodne.

Pozdrawiam serdecznie!
Maciej.

Prześlij komentarz