piątek, 21 stycznia 2011

Konta do odstrzału

Doszedłem do wniosku, że mam za dużo kont bankowych i korzystam z nich właściwie bez sensu. No bo sami spójrzcie:
  • wypłata idzie do mBanku
  • z mBanku płacę ratę kredytu w Allianz
  • do Eurobanku idzie kasa na resztę płatności tak żeby spełnić warunek darmowości konta (minimum 800 PLN wpłaty w miesiącu)
  • do DB wysyłam sobie kilkaset PLN "na życie" czyli bilet MPK, soczewki i jakieś tam swoje małe zakupy typu fajki czy batoniki czy też okazjonalne wypady na miasto
  • z DB do Eurobanku leci codziennie "fkin five" i jest tam rozdzielona pomiędzy rachunki oszczędnościowe po ok 50 PLN tak żeby tego grosza dziennie dostawać z odsetek
  • to co zostanie w mBanku (zazwyczaj niewiele) idzie na spłatę karty kredytowej (przeważnie używanej z umiarem)

wtorek, 30 listopada 2010

Listopad 2010 - podsumowanie

Wczoraj śnieżyca, dzisiaj mróz, robić się nie chce, można zatem skrobnąć kilka słów o mijającym miesiącu. A trochę się działo chociaż na blogu od tygodnia martwa cisza. Częściowo powodem są moje prywatne sprawy, częściowo zawodowe, a częściowo moje grzebanie we flakach RSStube.pl. Całkiem też możliwe, że przez jakiś czas posty będą bardzo sporadyczne, jednak będę się starał informować o co istotniejszych postępach na froncie walki z kredytami. Być może przerzucę się na krótkie szczeknięcia na twitterze, a tutaj będę pisał tylko podsumowania. Zobaczymy co i jak się da zrobić.

A teraz do rzeczy.

niedziela, 7 listopada 2010

"fkin five a day" dobiło do 1000 PLN

Dziś jest 200 dzień mojego odkładania po 5 PLN dziennie. Na rachunkach oszczędnościowych w Eurobanku leży sobie uzbierany w ten sposób 1000 PLN. Pasek związany z tym "projektem" całkowicie się zazielenił, można więc oficjalnie ogłosić sukces i skrobnąć coś w temacie.

Zacznijmy od tego, że ta metoda oszczędzania czy też odkładania pieniędzy bardziej mi pasuje niż dorzucanie do skarbonki tych 150 PLN raz w miesiącu. Matematycznie suma ta sama, co więcej wrzucając to od razu do Eurobanku miałbym odsetki bez czekania aż piątaki się uzbierają aby najpierw dawać 1 grosz (ok 45 PLN), a potem 2 grosze (ok 135 PLN). Rzecz w tym, że ubytku tych 5 PLN jakoś nie dostrzegam, kasa na miesięczne wydatki nie maleje nagle tylko stopniowo, nie wymuszając przekalkulowań czy wystarczy do pierwszego. Oczywiście to wszystko złudzenie bo koniec końców te 150 PLN ubędzie, ale bawię się tu w chowanego ze swoją psychiką utracjusza więc skoro działa to po co przy tym bardziej kombinować?

wtorek, 31 sierpnia 2010

Sierpień 2010 - podsumowanie

No cóż, było wesoło. W podsumowaniu lipca wspominałem, że nadchodzą cięższe dni dla mojego portfela i można powiedzieć, że sobie wykrakałem. Jakoś udało się jednak dotrwać do końca miesiąca więc czas na podliczenie strat.

Na karcie kredytowej zszedłem na poziom 726 PLN zadłużenia. Niestety znowu okazało się, że potrzebujemy kolejnej szafy gdyż nie mamy gdzie trzymać ubrań. Pomijam fakt, że ja w nowym nabytku nie mam ani jednej skarpetki :) Na szczęście Ikea nie zawiodła i tym razem i udało się kupić odpowiedni mebel za nieco ponad 300 PLN. Płaciłem ja gdyż moja lepsza połowa wzięła inne sierpniowe wydatki na siebie więc i minus jest mój. Reszta zadłużenia poszła na paliwo, medyczne sprawy, żarcie dla moich futrzaków i kilka innych rzeczy. Okazji na pewno nie brakowało, dobrze że udało się te koszty jednak utrzymać poniżej tysiaka.

piątek, 30 lipca 2010

Lipiec 2010 - podsumowanie

Spokój, cisza, wręcz nuda. Tak można by opisać moje lipcowe finanse. Co prawda nie uchroniłem się przed użyciem tu i ówdzie karty kredytowej, ale wszystko w granicach rozsądku. Dziś wypłata więc wszystko zostanie spłacone bez problemu i bez ryzyka wpadnięcia w długoterminowy deficyt. Niemniej jednak zawsze jest to zabawa w łatanie dziur, a nie po prostu swobodne gospodarowanie pieniędzmi.

środa, 2 czerwca 2010

fkin five a day

O odkładaniu 5 PLN dziennie można poczytać na przykład na blogu APP Funds lub też na dedykowanym temu pomysłowi blogu o wszystko mówiącym tytule "Projekt 5 zł dziennie". W tym drugim przypadku autor bloga w marcu tego roku osiągnął po 11 miesiącach cel uzbierania w ten sposób 2000 PLN (no nie do końca bo dopłacił sobie tu i tam kilka groszy poza planem, ale i tak gratulacje).