poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Odkładać czy nadpłacać?

Pod wpisem o stanie moich kredytów pojawił się komentarz, którego fragment pozwolę sobie tu zacytować:
"Pytanie: czy nie lepiej ten 1000zł, który masz na plusie, przeznaczyć na spłatę karty kredytowej? Miesięczne odsetki będą mniejsze o kilkanaście-kilkadziesiąt złotych, a tak to ten 1000zł leży bezproduktywnie. Nawet gdy trzymasz go na lokatach to i tak zysk jest mniejszy niż gdybyś przyspieszył nim spłatę kredytówki i zapłacił mniejsze odsetki."
1000 PLN, o którym wspomina komentujący to suma moich oszczędności. Fundusz awaryjny, OC/AC i to co uzbierałem w ramach "fkin five a day". Postanowiłem odpowiedzieć w oddzielnym wpisie żeby sobie nabić statystyki i być może ułatwić ewentualną wymianę zdań na ten temat.

Jeśli chodzi o moją konkretną sytuację to spłata karty GE jest dyskusyjna. Czy lepiej mieć odłożonego tysiaka i 2300 PLN długu, czy zero zaskórniaków i 1300 PLN długu? Pewnie ilu ludzi tyle opinii, ja wolę jednak mieć ten 1000 PLN i spokojnie kontynuować spłacanie karty ratami. Dlaczego? Ponieważ zadłużenie tej karty od razu zostało rozłożone na raty i odsetki wcale nie będą mniejsze tylko czas spłaty kredytu się skróci. Może ja źle na to patrzę, ale póki nie mam kasy na spłatę całości zadłużenia to wolę kontynuować spłatę normalnymi ratami.

Nadpłacanie kredytu ma sens kiedy powoduje albo zmniejszanie kolejnych rat albo odsetek, które są liczone od aktualnego zadłużenia. W przypadku kart kredytowych odsetki zawsze są liczone od salda kredytowego w momencie rozłożenia długu na raty bądź też w momencie przekroczenia grace periodu. Wystarczy spojrzeć na moją sytuację z kartą kredytową w Polbanku, którą przeniosłem do mBanku. Dług na jej rachunku wynosił niemal 3000 PLN i z każdej wpłacanej przeze mnie raty odbierane były odsetki od całości zadłużenia, a nie od aktualnego salda. Oczywiście nadpłacanie powoduje szybsze oddanie długu, ale na odsetkach nie odbija się wcale.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku kredytu odnawialnego (mam taki w mBanku) lub kredytu gotówkowego, którym skonsolidowałem kredyt odnawialny z Polbanku. Ten pierwszy generuje odsetki od każdego dnia zadłużenia i ich suma jest ściągana z rachunku w każdą miesięcznicę podpisania umowy. Tu więc każdy dzień się liczy i lepiej wyczyścić skarbonkę i zapłacić mniejsze odsetki niż karmić świnkę, a potem więcej oddać bankowi. Natomiast nadpłaty rat kredytu konsolidacyjnego w Allianz można wykorzystać albo do zmniejszenia rat (opcja domyślna) albo do skrócenia okresu kredytu. Tak więc w obu tych przypadkach nadpłacanie ma widoczny pozytywny wpływ na stan naszych finansów.

Wracając do mojej karty kredytowej GE to już kilkakrotnie kalkulowałem sobie czy nie lepiej ją spłacić jak najszybciej i dopiero wtedy zająć się budowaniem oszczędności. Problem polega jednak na tym, że życie nie bardzo chce iść na takie ustawki i zazwyczaj jak już mi się wydawało, że jestem na plusie wyskakiwały jakieś nieprzewidziane wydatki. Czasem większe niż to co udało mi się odłożyć, ale jednak dzięki oszczędnościom mniej bolesne, amortyzowane w jakimś stopniu. Tak więc także ze względów psychologicznych i świadomości posiadania nawet mizernej, ale istniejącej poduszki finansowej wolę nadal ciągnąć spłacanie GE ustalonymi ratami. Nie wykluczam, że jeśli trafi mi się jakaś większa gotówka to nie spłacę nią tej karty kredytowej, ale póki co nie zanosi się na to więc i w harmonogramie wychodzenia z długów zmian rewolucyjnych nie przewiduję.

22 komentarze:

Magdalaena pisze...

"zadłużenie tej karty od razu zostało rozłożone na raty i odsetki wcale nie będą mniejsze tylko czas spłaty kredytu się skróci. " To jest dziwne i nietypowe.

Przy zwykłej karcie kredytowej każda spłata zmniejszałaby sumę, z której liczą Ci odsetki. A jeszcze lepiej byłoby spłacić z pensji całą kartę i robić zakupy (normalne na życie, a nie jakieś ekstra zachcianki) kartą korzystając z bezpłatnego kredytu.

Ale posiadanie funduszu bezpieczeństwa jest też konieczne. A może mógłbyś potraktować kredyt odnawialny jako takie fundusz ? w sensie jak nie potrzebuję, to nic nie płacę, jak pojawia się emergency, to wyciągam forsę z konta.

Marek pisze...

Zgadzam się z Tobą że lepiej mieć odłożone trochę pieniędzy niż zostawać gołym i wesołym i nadal z długiem.

Miałem tą samą sytuację i wiem że odłożona kwota pozwala uratować skórę, szczególnie w sytuacjach krytycznych, czy też nieprzewidzianych - np opóźnienie w wypłacie, nieotrzymanie pieniędzy od kontrahenta itd.

Dlatego teraz wiem że nawet posiadając kredyt hipoteczny, czy inne zobowiązana w parze z nimi musi iść fundusz bezpieczeństwa, który w sytuacjach ekstremalnych zapewni płynność finansową.

grapkulec pisze...

nie sądzę aby to było dziwne czy nietypowe, o ile się orientuję to tak wygląda sytuacja gdy nie spłaci się zadłużenia przed upływem grace period: odsetki są liczone od całości zadłużenia aż do czasu wyzerowania długu. to właśnie odróżnia kredyt na karcie kredytowej od innych form kredytowania. zazwyczaj można też rozłożyć zadłużenie na raty i wtedy bank odpowiednio rozdziela odsetki na każdą z rat. no chyba że znowu coś mi się uroiło, jak to już bywało w kilku momentach :)

co do kredytu odnawialnego jako poduszki finansowej to nad tym także myślałem, ale doszedłem do wniosku, że wolę nie polegać w tej kwestii na kredycie tylko jednak postarać się samodzielnie coś zgromadzić. pewnie że skoro już mam ten kredyt to w razie faktycznej potrzeby po niego sięgnę, ale nie chcę aby to była moja pierwsza myśl w takim przypadku. to bardzo niebezpieczny nawyk dla kogoś z taką historią idiotycznych decyzji finansowych jak moja.

Mariusz pisze...

Pierwszy raz słyszę, żeby tak wyglądały odsetki na KK. Mam KK w mBanku i każda spłata powoduje obniżenie odsetek. Przykład z zeszłego roku:
Saldo KK - 1 787,53 PLN
Odsetki - 37,77 PLN

Spłaciłem 900zł i wyciąg z miesiąca następnego:
Saldo KK - 847,99 PLN
Odsetki - 21,20 PLN

Nie wiem jak jest w innych bankach ale wydawało mi się że to standard.

Cashflow88 pisze...

Lepiej mieć te 1000 zł w zapasie, nawet w grze Cashflow 101 tak jak w życiu, lepiej trzymać 1 000 w zapasie bo nigdy nie wiadomo co za karta wyskoczy i co się zadzieje a wtedy zamiast brać kredyt na 60% w Prowidencie to bierzemy 1000 z kupki. I tak płacimy o 60% mniej odsetek w skali roku.

APP Funds pisze...

Moje 2 grosze:

1. Uzbieraj minimalny fundusz awaryjny w wysokości co najmniej miesięcznych wydatków (i co miesiąc delikatnie dopłacaj).

2. Spłacaj długi.

Brak jakichkolwiek awaryjnych środków powoduje, że w razie kłopotów wpadasz w większe bagno niż dotychczas,

grapkulec pisze...

@Mariusz

wg mojej wiedzy standardem jest to, że nawet 1 grosz niespłacony w terminie powoduje naliczanie odsetek od całości zadłużenia, a nie tylko od niespłaconej części. na tym właśnie polega pułapka i problem z kartami kredytowymi, których nie spłacamy terminowo. z drugiej strony pewnie zależy to od zapisów w umowie więc możliwe, że mBank liczy to inaczej. aż z ciekawości sprawdzę wieczorem swoją umowę.

grapkulec pisze...

@Cashflow88

też mi się wydaje, że co mam w skarbonce to moje i więcej warte niż mniejszy dług w banku. zwłaszcza w sytuacji takiej jak ta gdzie oprocentowanie karty jest znikome i już wliczone w koszta na samym początku tego kredytu.

@APP Funds

dążę do takiego stanu jak tylko mogę, a że niestety portfel nie jest z gumy a codzienność swój haracz potrafi nieraz wyszarpać to idzie to mozolnie. niemniej jednak póki co udaje mi się przynajmniej nie kopać głębszej dziury budżetowej i każda złotówka odłożona na poczet przynajmniej tych wydatków, które mogę przewidywać oddala widmo zassania przez bagno.

Mariusz pisze...

@grapkulec

Zgadza się, niespłacony w terminie 1 grosz powoduje naliczenie odsetek od całości zadłużenia, bo tak działa grace period. Jeśli spłacisz całość to nie płacisz nic ale jeśli zostanie niespłacony choćby 1 grosz to odsetki trzeba zapłacić od całości zadłużenia.

Mi chodziło o to, że załóżmy masz zadłużenie 1000zł. W grace period spłacasz 500zł, płacisz odsetki za całość ale już w następnym miesiącu płacisz odsetki tylko od tych 500zł.

Byłem zadłużony na tej karcie z mBanku na jakieś 2,5k PLN i jak tylko mogłem to nadpłacałem, bo nieźle do tego motywowało 20% oprocentowanie karty :)

grapkulec pisze...

@Mariusz

no tak na to patrząc to masz rację, każda spłata w jakimś stopniu pomniejsza odsetki w kolejnych miesiącach. odwołam się jednak do przykładu z życia wziętego czyli swojego użytkowania karty kredytowej w Polbanku. pomijając już idiotyzm tego że wybierałem nią kasę z bankomatu to spłacałem zadłużenie nie pokaźnymi kwotami tylko ratami minimalnymi. skutek był taki, że ze 100 PLN raty około 90 PLN to były odsetki więc sam rozumiesz, że różnica w kolejnych miesiącach była mikroskopijna.

oczywiście przy podejściu poważnie do sprawy i rzuceniu kilku dużych kwot nie dość, że zbijamy szybko odsetki to i długu pozbywamy się o wiele szybciej. tak było także i z moją kredytówką bo mBank dał mi przy przeniesieniu promocyjnie trzy miesiące odsetek 0%, a ja ze swej strony spłaciłem zadłużenie w kilku dużych ratach zamiast bawić się ratami minimalnymi.

Mariusz pisze...

@grapkulec

Aha, no chyba że tak :) Ja swoją spłaciłem w kilka miesięcy nadpłacając po kilkaset złotych dlatego różnica w odsetkach była dość widoczna i motywowała do jeszcze szybszej spłaty.

Richmond pisze...

Jak wyzej, odsetki od KK naliczane sa praktycznie na tej samej zasadzie jak od tego kredytu odnawialnego. Za kazdy dzien zadluzenia.

Magdalaena pisze...

grapkulec - mając na myśli nietypowość sytuacji miałam na myśli porównanie ze zwykłym użytkowaniem karty. A wtedy bardzo opłaca się każda wpłata na rzecz karty.

Paweł Choiński pisze...

Wychodzi na to, ze najlepiej w ogóle nie mieć zadłużenie bo później wszelkie operacje finansowe pomogą nam jedynie zniwelować skutki odsetek i dodatkowych opłat.

Co do zwykłych kart to chyba największym problemem "przeciętnych" użytkowników jest niespłacanie ich w terminie (z różnych przyczyn).

W Kreciej Norze pisze...

@grapkulec
Całkiem skutecznie idzie generowanie ruchu na blogu :)

Ksob pisze...

Hoho, czekałem z komentarzem do końca dnia i teraz zostaje mi już tylko potwierdzanie wniosków przedmówców.

W każdym razie, posiadanie odłożonych oszczędności mimo posiadania również kredytów, to kolejna z tych sytuacji, gdzie korzyść psychologiczna jest więcej warta niż korzyść matematyczna (tak jak np. w spłacaniu długów kulą śniegową).

Spokój ducha wynikający z posiadania jakiegokolwiek bufora finansowego w razie nieprzewidzianych sytuacji jest dużo więcej wart, niż te kilka złotych, które by się zaoszczędziło na odsetkach.

Elżbieta pisze...

Zdecydowanie lepiej mieć jakiś fundusz awaryjny, gdybyś posiadany fundusz wpłacił na spłatę karty to pewnie dałoby się wydać dyspozycję aby kwota była zaliczona na spłatę karty mimo rozłożenia zadłużenia na raty, ale gdybyś potrzebował pilnie gotówki to od wypłaty z karty zapłacisz pewnie 3%

grapkulec pisze...

@Paweł Choiński

oczywiście, że najfajniejszym stanem jest kompletny brak jakichkolwiek zadłużeń i kto jeszcze może to lepiej żeby pięć razy pomyślał zanim podpisze cyrograf w banku, czasem to naprawdę nie jest warte tego co nam się wydaje, że zyskujemy.

@W Kreciej Norze

heh, jeszcze chwila a znowu wam wrzucę reklamy do klikania i będę bogaty :)

@Ksob

w mojej obecnej sytuacji wolę postawić na tę namiastkę komfortu psychicznego wynikającego ze skromnych oszczędności niż żyłować się z nadpłacaniem w sumie taniego kredytu i w razie potrzeby znowu wpaść pod kreskę. we wszystkim trzeba mieć umiar, także w wychodzeniu z długów :)

@Elżbieta

każda wpłata jest w całości zaliczana jako spłata zadłużenia tej karty, nie trzeba składać oddzielnych dyspozycji w tym celu. co nie zmienia faktu, że wtedy zostaję bez grosza na coś nieprzewidzianego i wtedy oczywiście w ruch idzie albo karta albo kredyt odnawialny. a to nie bardzo się godzi z ideą pozbywania się kredytowego balastu.

Anonimowy pisze...

Czy jesteś w potrzebie pożyczki? Chcesz być stabilna finansowo? nie trzeba mieć pieniądze, aby rozwinąć swój biznes? Oferujemy wszystkie rodzaje kredytów dla obu osób i współpracuje ciała, oferujemy kredyty firmowe, kredyt auto, pożyczki działalności, kredyty onsolidation zadłużenia i pożyczek osobowych na poziomie 2% stopy procentowej oraz z wygodnym czas, który jest do negocjacji. Oferta ta przeznaczona jest dla wszystkich, że będzie w stanie spłacić w stosownym time.Email nas teraz do rozwiązania kredytowego (mauricefinance@hotmail.com)

kimberly pisze...

CZY TRZEBA pożyczyć pieniądze na spłatę rachunków lub do innych rzeczy kontakt poprzez: mrsladykimberlyloanlender.usa@gmail.com~~HEAD=pobj aby uzyskać więcej informacji.

julia simon pisze...

Witam, nazywam się Julia Simon, ofiarą oszustwa w rękach wierzycieli fałszywych. Straciłem około 125,000.00.Euro bo muszę duży kapitał 450,000.00.Euro. I prawie umarł, nie miałem dokąd pójść. Moja firma została zniszczona, aw procesie Straciłem syna. Nie mogę znieść tego kolejny happening. w ciągu 2 miesiącu temu, spotkałem znajomego, który wprowadził mnie do dobra matka, pani Augusta Ibramhim, który ostatecznie pomógł mi zabezpieczyć pożyczkę w firmie. dobrą matką Chciałbym skorzystać z tej okazji, aby powiedzieć dziękuję i niech Bóg nadal błogosławił. Chciałbym również skorzystać z tej okazji, aby doradzić koledze po polsku, że istnieje wiele oszustów tam, więc jeśli potrzebujesz pożyczki, a chcesz szybko zabezpieczyć pożyczkę, wystarczy zalogować się z panią Augusta Ibramhim poprzez email: augustaibramhim11 @ gmail .com. Można również skontaktować się ze mną poprzez ten e-mail: juliasimon460@gmail.com pobj. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości. Proszę on jest jedyną osobą, która jest wiarygodna i godna zaufania.
dzięki.

marco89 pisze...

Koniecznie sprawdźcie sobie mieszkania na lokum-deweloper jak już weźmiecie kredyt! Tam nie przepłacicie! Na stronie u nich tutaj: mieszkania od Lokum Deweloper jest masę fajnych i naprawdę korzystnych ofert, które na bank się wam spodobają!

Prześlij komentarz