poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Być albo nie być... ubezpieczonym w mBanku?

W piątek, gdy wracałem do domu autobusem z klimatyzacją ekologiczną (bryza z otwartych okien), zadzwoniła do mnie pani z mBanku z informacją, że jako stały klient mam okazję skorzystać z super oferty ubezpieczeniowej. Za jedyne 24.99 PLN miesięcznie mogę zostać objęty ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków na sumę 100, 200 i 9 tysięcy PLN (odpowiednio: śmierć w wyniku NW, śmierć wyniku NW w środku lokomocji i pobyt w szpitalu po 100 PLN za dzień pobytu do 90 dni). Brzmi to nawet spoko, ale jakoś teraz jestem niechętny idei deklarowania jakichkolwiek zobowiązań tylko po marketingowej nawijce przez telefon więc odparłem, że poczytam sobie o tym i jeśli zadzwoni dzisiaj to dam jej odpowiedź.

Po dotarciu do domu jakoś wyleciało mi to z głowy więc dopiero teraz spojrzałem na stronę mBanku za informacjami na temat tej wspaniałej oferty dla wybrańców. Nie zdziwiłem się zbytnio widząc to ubezpieczenie jako normalną opcję dla klientów, a nie żadne cudo dla nielicznych. Dodatkowo widzę, że wariant proponowany przez ową panią to Premium, a więc najdroższy i teoretycznie z największym zakresem i kwotami ubezpieczenia. Opcje Standard i Komfort kosztują odpowiednio 2.99 PLN i 9.99 PLN. Poza wysokością wypłat od Premium różnią się też tym, że Standard nie obejmuje świadczeń na pobyt w szpitalu, a Komfort oferuje je tylko na 30 dni. Szczegóły możecie sami sprawdzić tutaj.

Jak to działa? Po wyrażeniu zgody telefonicznej lub pisemnej na objęcie ubezpieczeniem składka zostanie pobrana automatycznie z eKonta, a ubezpieczenie zacznie obowiązywać od pierwszego dnia kolejnego miesiąca po tym, w którym opłaciliśmy składkę. Więc jeśli dziś bym się zdecydował to ubezpieczony będę dopiero od 1 września.

Z jednej strony przydało by się mieć wykupioną polisę ubezpieczeniową bo nigdy nie wiadomo co się człowiekowi przytrafi. Te 25 PLN to nie jest znowu jakiś poważny koszt, jakoś wykroiłbym to z mojego budżetu. Z drugiej jednak strony nie mam pojęcia jak ta oferta prezentuje się na tle konkurencji, jakoś do tej pory kwestie ubezpieczeniowe dotyczyły mnie tylko gdy bank wymagał polisy przy kredycie, zło konieczne i nie poświęcałem temu zbyt wiele uwagi.

Samo OWU niezbyt wiele mówi na temat konkretów, generalnie to lista definicji pojęć i sytuacji wykluczających wypłatę odszkodowania. Całkiem możliwe, że w umowie właściwej są jakieś kruczki i drobne maczki stawiające pod znakiem zapytania atrakcyjność tej oferty. W sumie to nawet nie wiem co powinno być w takiej umowie, muszę sobie przeprowadzić research na ten temat. Być może ktoś was ma to ubezpieczenie i mógłby coś skrobnąć w komentarzu?

Dziś zasmucę panią z mBanku i odmówię przystąpienia do tego ubezpieczenia. Za mało wiem o tym co oferuje rynek w tym zakresie więc nie ma sensu rzucać się łapczywie na pierwszą lepszą ofertę. Zwłaszcza, że tak naprawdę nie ma powodu do pośpiechu bo to nie żadna promocja tylko coś co jutro też będzie dostępne. A być może inne firmy oferują coś więcej lub to samo za mniej, tego nie wiem i muszę przesłuchać google na ten temat. W końcu te 25 PLN to dwie paczki fajek i cola :)

12 komentarzy:

Cheed pisze...

Jeśli masz mniej niż 30 lat, to możesz zainteresować się kartą Euro26. Cytat z ich oficjalnej strony "Ubezpieczenie zapewnia pokrycie kosztów leczenia za granicą (KL) do wysokości 60.000 EUR, odszkodowanie z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) do wysokości 5.000 EUR oraz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) do 20.000 EUR.". Dodatkowo jest masa zniżek w Polsce i całej Europie. Radzę jednak poczytać ich warunki ubezpieczenia, bo czasem stosują kruczki. O jednym z nich pisałem TUTAJ.

Pozdr.

Anonimowy pisze...

za pobyt w szpitalu wracają tylko w przypadku NNW - miałem taki szajs rok temu z innego banku i zrezygnowałem.

Za tą sumę podpiąłem się do grupówki (spytaj jakiegoś dobrego agenta ubezpieczeniowego) która wypłaca odszkodowania za rozcięcia, oparzenia, a nawet śmierć teściowej :) - szeroki zakres ochrony za 25 zł miesięcznie - bez porównania z tymi bankowymi superofertami.

niktwazny pisze...

śmierć w wyniku NW - po śmierci pieniądze nie są potrzebne ;)
pobyt w szpitalu po 100 PLN za dzień pobytu do 90 dni - jeśli pracujesz na etacie to za to płaci ZUS

jednym słowem dopóki nie masz dzieci nie warto

grapkulec pisze...

dzięki za informacje, tak właśnie czułem, że wyjątkowość oferty mBanku jest grubymi nićmi szyta. w sumie zapytam mojej agentki od ubezpieczeń samochodu bo kojarzę, że wspominała że zajmuje się wszystkim poza życiówkami więc może ona coś mi doradzi.

tak BTW to pani z mBanku była strasznie zdegustowana gdy wzgardziłem zaszczytem jaki mi zaproponowała :)

matipl pisze...

Do mnie też kiedyś dzwonili, tak samo dzwonili z Orange ;)
Ostatecznie wybrałem ubezpieczenie w ING po zgłębieniu OWU kilku firm.

pp pisze...

Jeśli chodzi o ubezpieczenia, to niestety jest z nimi dokładnie tak jak z polisami na życie i dożycie - wiadomo że nie należy mieszać oszczędzania z inwestowaniem, tak samo nie powinno się mieszać polis ubezpieczeniowych. Tzn. poszczególne rodzaje ubezp. należy wykupić w różnych firmach, żeby to miało ręce i nogi. Co lepsze niektórzy, w miarę uczciwi i znający się (multi)agenci wybierają poszczególne opcje i masz polisę w jakiejś tam firmie za kilka PLN/msc wyłącznie obejmującą leczenie szpitalne, polisę od wypadków w drugiej, niezdolności od pracy w trzeciej (bo ma najmniej wyłączeń) etc.
Jako, że pisałeś o polisie na życie, to z tego co się sam orientowałem rok temu to dwie firmy były do rzeczy: Macif ( http://www.macif.com.pl/acti_ochrona_2008/k1.html ) ze względu na mało wyłączeń i niską składkę i Pramerica ( http://www.pramerica.pl/articles.php?miId=217&lang=pl ) bardzo mało wyłączeń, ale minimalna składka jest bardzo wysoka (w zeszłym roku jak dzwoniłem to było ponad 1500 zł rocznie (za samo ubezp. za śmierć) w przypadku młodego mężczyzny - oczywiście przy odpowiedniej sumie ubezp.).
Jak już ktoś pisał dobre są grupowe ubezpieczenia. W jednym z wymienionych przez Ciebie w poprzednich wpisach korpo w tym roku była promocja polegająca na zawieszeniu niektórych okresów karencji, skutkowało to tym, że ludzie ubezpieczali się na dwa-trzy miesiące przed planowanym porodem, otrzymywali świadczenie i rezygnowali z ubezpieczenia.
Niestety, wybieranie odpowiednich polis jest czasochłonne, nawet jak chałupę ubezpieczasz, to nieraz opłaca się w jednej firmie ubezpieczyć wyłącznie mury, a w innej wyposażenie (w ten sposób, że w drugiej mury ubezpiecza się na śmieszną kwotę), masakra.

grapkulec pisze...

@pp

na pewno nie chcę się ubierać w żadnego kombinacje ubezpieczeniowo-inwestycyjne. jeśli już coś wybiorę to będzie to stricte ubezpieczenie zapewniające mi odszkodowanie w przypadku pobytu w szpitalu, kalectwa, śmierci, tego typu spraw. pewnie czeka mnie sporo kopania po sieci i dzwonienia na infolinie bo jak człowiek wie czego chce to zawsze się doczyta czegoś niepokojącego, ale w drugiej strony lepiej teraz poświęcić na to czas niż potem mieć nieprzyjemną niespodziankę.

AnzelmX pisze...

To już lepiej zainwestuj w konkurs ofert, tj. roześlij bardzo ogólne zapytania na adresy mailowe podane na stronach www ubezpieczycieli, a potem szczegółowo 'przemagluj' przedstawicieli (po 1 h dla każdego). W ogniu pytań poznasz więcej odpowiedzi niż samodzielnie googlując...
A jak potrzebujesz konkretów zapraszam na priv mój_nick(małpa)gmail.com

Anonimowy pisze...

może jest jakaś gazeta,czy strona internetowa ,gdzie ktoś to już przerobił i można zobaczyć porównania?wie ktoś o ciekawych stronach?

Anonimowy pisze...

Grapkulec, a nie masz jakiejś oferty ubezpieczenia grupowego u siebie w pracy? Może to warto rozważyć - grupówki z reguły mają dobre warunki, lepsze niż dla klienta indywidualnego + szeroki zakres ochrony.

Robert pisze...

Witam. Nie znalazłem zakładki "Kontakt" więc piszę tutaj.

Z racji tego, że zmieniłem adres bloga na www.zaczac-zarabiac.pl proszę o uaktualnienie linku na blogrollu.

Jeżeli śledzisz mojego bloga to proszę również o zmianę subskrybcji RSS na: http://feeds.feedburner.com/ZaczacZarabiac


Pozdrawiam
Robert

Bella pisze...

Kurcze no jednak wybór ubezpieczenia nie jest taki prosty jak myślałam :/.. może jednak porównywarka oc będzie dla mnie dobrym wyjściem z opresji.

Prześlij komentarz