środa, 15 grudnia 2010

Sprzedajemy mieszkanie

I znowu prywata, tym razem dość poważna.

Wystawiliśmy nasze mieszkanie na sprzedaż. Oferta jest obsługiwana przez biuro nieruchomości Emmerson (link do ogłoszenia). Teoretycznie mieszkanie będzie wolne od marca 2011, ale jesteśmy skłonni do szybszej wyprowadzki. Co do ceny również możemy negocjować aczkolwiek w granicach rozsądku.

Mieszkanie jest w świetnej lokalizacji, zaraz przy bloku rondo i przystanki autobusowe z mnóstwem linii we wszystkich kierunkach. 5 minut spacerkiem do Multikina, Aquaparku, OBI, Reala, McDonalda, i dwóch stacji BP. 10 minut piechotą do innego McDonalda, marketu Alma i Castoramy. Z okien zajebista panorama Krakowa :)

Praktycznie wszystko co widać na zdjęciach zostaje czyli meble, pralka, lodówka, plazma, nawet konsolę (Xbox 360, nie piracony) mogę zostawić. Zastanawiam się jeszcze nad gitarą (Cort KX-5, grany może parę godzin od dnia zakupu) więc jakby ktoś był zainteresowany kupnem samego wiosła to proszę o maila.

Jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych byłby natomiast zainteresowany mieszkaniem to proszę o kontakt z agentką zajmującą się ofertą:

Joanna Świątek
ul. Karmelicka 29, 31-131 Kraków
tel. 12 631 39 00 (09)
tel. kom. 516 000 886
joanna.swiatek@emmerson.pl

Bez agencji się nie obejdzie bo mamy umowę na wyłączność i nawet jak znajdziemy kupca sami to prowizję i tak musimy zapłacić.

Aha, jakby co to nie wspominajcie o moim blogu jako źródle informacji o ofercie :)

25 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To będziesz miał duży, nagły przypływ gotówki. Spłacisz wszystkie kredyty, itd. Ale gdzie będziesz mieszkał?

grapkulec pisze...

ja nic nie będę miał bo mieszkanie nie jest moje tylko mojej ukochanej.

co do nowego miejsca zamieszkania to miejmy nadzieję, że już niedługo będę się mógł tym pochwalić :)

Fin4Q pisze...

świat wirtualny jest wielki, ale zabawnie się dowiedzieć, że byliśmy praktycznie sąsiadami ;)

grapkulec pisze...

heh, tak to teraz bywa; w sieci znajomi, na żywo obcy chociaż sąsiedzi :)

matipl pisze...

"ja nic nie będę miał bo mieszkanie nie jest moje tylko mojej ukochanej."

:X - to mnie zamurowało :)

PS: Ale zdjęcia to kiepskie, ktoś się nie przyłożył - a to podstawa.

grapkulec pisze...

@matipl

dlatego porobimy swoje fotki i damy agencji do powieszenia bo faktycznie te co są niezbyt oddają rzeczywistość.

W Kreciej Norze pisze...

Aż nie chce mi się wierzyć, że sprzedając przyzwoite, dobrze urządzone mieszkanie twoja lepsze połowa zdecydowała się na agencję nieruchomości, w dodatku na wyłączność... Stąd taki pomysł?

I skąd przeprowadzka? Plany życiowe gruntownie się wywróciły do góry nogami? Uważaj, bo przeprowadzki to worek bez dna i mnóstwo pokus - tak twierdzę, bo doświadczyłam w tym roku i nadal widzę czarną dziurę... :)

grapkulec pisze...

agencja, a nawet ta konkretna agentka dlatego, że za jej pomocą kupiliśmy to mieszkanie. bardzo byliśmy zadowoleni z ich pracy więc teraz też zwróciliśmy się do nich. poza tym trochę lenistwa bo odpada myślenie i pilnowanie papierkologii, umawianie się z kupującymi, te rzeczy.

powodów sprzedaży na razie nie ujawniam, niech napięcie rośnie jak u Hitchcocka :)

Sokomaniak pisze...

Sam sprzedawałem mieszkanie i pomagałem też mojej lepszej połowie. W żadnym przypadku nie korzystaliśmy z "usług" agencji. Dla mnie to strata pieniędzy na prowizję, czasu i nerwów. Co oni tak naprawdę dają? Nic. Ogłoszenie można wystawić samemu za darmo (gumtree), lub za drobną opłatą (np otodom itd). Nie mówiąc o rozwieszeniu ulotek na klatce, w okolicy. Kupiec się sam znajdzie jak cena jest odpowiednia i lokal fajny.

I jeszcze ta wyłączność. Dałeś się 'upupić'. Oni mogą nic nie zrobić, kupiec się sam znajdzie albo wy znajdziecie a oni zgarniają kaskę. Kiepski interes.

Po co to ogłoszenie na blogu? Odwalasz za nich robotę. Trzeba było najpierw poszukać samemu, zainwestować trochę czasu na zrobienie zdjęć, napisania ogłoszenia, wrzucenia na kilka portali (inwestycja rzędu 20-50 zł max). Jakby nic się nie znalazło przez 3-6 miesięcy wtedy bym uderzył do agencji. Co nagle to po diable.

I nie prawię tu kazań czy wyssanych z palca teorii. Jedno mieszkanie sprzedało się 'na pniu' ale to było w 2007 roku gdzieś. Drugie kilka miesięcy temu po kilku miesiącach ogłoszeń. Da się.

grapkulec pisze...

w kwestii tego wpisu:

to co robię lub czego nie robię i w jaki sposób się to odbywa bądź nie, jest tylko i wyłącznie moją sprawą.

tym razem nie proszę o dobre rady, nie zamierzam się z niczego tłumaczyć, nie wymagam i nie oczekuję niczego od nikogo kto nie jest zainteresowany meritum czyli kupnem tego mieszkania.

oferta jest na rynku i jest tam po to żeby znalazł się kupiec, a nie w celu badania opinii publicznej na temat sensu korzystania z pośrednika.

to mój ostatni komentarz w tym temacie. jeśli będziecie mieli jakieś pytania związane z ofertą to proszę o maila, dyskusje ogólne tutaj pozostawiam do waszej całkowitej dyspozycji.

Anonimowy pisze...

Podejrzewam że szykuje się wyjazd za granicę :)

Anonimowy pisze...

Hm... jak nie oczekujesz komentarzy, to chyba wpis nie powinien sie tu ukazac. W koncu placisz agencji za ich usluge, wiec niech szukaja klienta. Nie wspomne o tym, ze sprzedajesz swoja prywatnosc.

W Kreciej Norze pisze...

Jeżeli byłeś zadowolony z dotychczasowej obsługi, to obyś był nadal :) I oby mieszkanie poszło kiedy potrzebujecie. Różnie z tym bywa, nawet przy fajnych, rozsądnych ofertach.

To czekamy na wplecione gdzieś w tle postów plany, będziemy tropić :P

Dawid Michna pisze...

Pomyśleć, że mieszkam jakiś kilometr dalej :)
Powodzenia w sprzedaży.

niktwazny pisze...

oby ci wystarczyło szczęścia

mojeinwestycje pisze...

A nie myślałeś nad wynajmem mieszkania? Z tego co piszesz miejsce jest dość ciekawe. Nie wiem jakie masz plany ale wydaje mi się, że sprzedaż to nie najlepsze wyjście. No chyba, że musisz.

Marcin pisze...

375 000 PLN? Łoj, to mojego dziadka mieszkanie tyle, że w innym mieście pod Warszawą poszło kilka lat temu za 48 000 PLN. Ciekawe ile mojego rodzica jest warte. Wolność finansowa pod mostem to jest to :D A ile wina za to by było. Może Ci wszyscy żule wybrali takie życie :P Ciekawi mnie co planujesz.

Anonimowy pisze...

No to powodzenia na nowym miejscu, skoro zostawiacie nabywcom nawet plazmę, to z pewnoscią jest to wyjazd zagraniczny, zastanawiam się tylko jaki kraj wybraliscie,stawiam na Skandynawię

ZP pisze...

Austria czeka :) Powodzenia

Marek pisze...

@Grapkulec
możesz oficjalnie zdementować doniesienia ZP?:)
@ZP
a skąd to wiesz? Jakieś nowe depesze na WikiLeaks się pojawiły?

grapkulec pisze...

heh, myślę, że ZP czyta swojego czata uważniej niż się nam wydaje :)

Anonimowy pisze...

Czyli nie zaprzeczasz grapkulcu? Wygląda na to, że postawiłeś na jedną kartę. Spalenie za sobą mostów, aby nie było gdzie wracać? No uchyl rąbka tajemnicy

Marek pisze...

Będzie utrzymał napięcie jak rentier Marcin, którego grapkulec dzisiaj pojechał w komentarzach;
akurat pod tym względem zgadzam się z Tobą grapkulec.

Anonimowy pisze...

Łeeeeeee!!! A ja liczyłem na dziecko i budowę domu. Ale Ty chyba nie jesteś tego typu człowiekiem ;)

Adam W. pisze...

"Postaw wszystko na jedną szalę a będziesz Panem sytuacji"

Byłeś prawie-sąsiadem mojej babci...

Prześlij komentarz