Na sporej ilości blogów od czasu do czasu napotykam na wzmiankę, że autor głównie używa karty kredytowej, a gotówka leży sobie gdzieś na rachunku oszczędnościowym i procentuje. Potem spłata całości zadłużenia w ramach grace periodu (podstawa przy kartach kredytowych, odsetki są raczej z tych zabójczych dla portfela) i cykl się powtarza. Kiedyś wspominał o tym Marek chyba u mnie w komentarzach, a ostatnio na przykład APP przy okazji wpisu o mBanku oferującym wszystkie bankomaty bez prowizji za jedyne 5 PLN miesięcznie napisał, że płaci głównie kredytówką, a z bankomatów korzysta dość rzadko.
A Month of Reflection
1 rok temu

