piątek, 25 grudnia 2009

Kumulatus - chyba się udało

Dziś krótko bo rodzinny charakter świąt i takie tam...

Spojrzałem sobie przed chwilą na stan kredytu odnawialnego w Polbanku. Poza odsetkami i opłatą za kredyt nic mi z salda nie ubyło. Oznacza to, że list wysłany do Aegona z wypowiedzeniem umowy uczestnictwa w programie Kumulatus dotarł i przestali mi ściągać 100 PLN. Tym samym saldo kredytu pomniejszyło się w tym miesiącu o 150 PLN. Niby to nic, ale jednak zawsze stówka bliżej wyzerowania tego badziewia.

Tak więc podobnie jak w mikołajki, tak i pod choinkę dostałem pomniejszenie zadłużenia. Byle tak dalej...

7 komentarzy:

ynwestor pisze...

Nie zmienia to faktu, że wciąż jesteś cholernie zadłużony :P

niktwazny pisze...

Bardzo rozsądna decyzja , spłata kredytu to ok 18% pewnego zysku rocznie .
Próbowałeś już zmniejszyć koszty obsługi kredytu refinansowaniem w innym banku ?
PBS aktualnie ma fajną ofertę .

andrew pisze...

Witam, przeczytałem wszystkie wpisy na Twoim blogu i gratuluje otrzeźwienia w zakresie finansów osobistych. A ja właśnie czekam na moją pierwszą kartę kredytową ;) oczywiście nie mam zamiaru się zadłużać (więcej o motywach na moim blogu).

Anonimowy pisze...

Gratuluje wytrwałości ja dopiero niedawno zauważyłam w jakim jestem paskudnym dołku finansowym,czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy pozdrawiam
isa

Anonimowy pisze...

jakim looserem trzeba byc aby pisac bloga o swojej glupocie, braku umiejetnosci oszczedzania, popadaniu w dlugi i braku inteligencji finansowej. a najlepsze jest to ze wielu podobnych do Ciebie bije brawo :)

kontownia bankowa pisze...

Czepiacie się, opisując swoją historię pokazuje że można wyjść z długów.

pit-36 pisze...

Świetna sprawa, nie wydaje mi się, że czepianie się autora ma jakiś sens. Jest wytrwały i dąży do tego, aby poradzić sobie z problemami i - wszystko wskazuje na to, ze sobie poradzi.

Prześlij komentarz