sobota, 5 grudnia 2009

Kumulatus - już na spokojnie, ale nie za wesoło

Wczorajszy post pisały emocje, dziś już ochłonąłem i mam plan jak (być może) nie stracić pieniędzy już utopionych w Kumulatusie, a jednocześnie móc przenieść kredyt odnawialny do mBanku.

Przeczytałem sobie druk wypowiedzenia, który Aegon dostarcza razem z egzemplarzem umowy. Na samej górze pisma trzeba zaznaczyć, z jakim rachunkiem jest powiązany program Kumulatus, może to być rachunek bieżący/oszczędnościowy, karta kredytowa lub właśnie kredyt bezpieczny (odnawialny). Zadzwoniłem na infolinię Polbanku i zapytałem o możliwość zmiany tego rachunku z kredytowego na oszczędnościowy, który również posiadam w Polbanku. Okazało się, że wystarczy podejść do placówki i złożyć wniosek o taką zmianę. Niestety dziś żadna placówka nie jest czynna więc muszę z tym poczekać do poniedziałku.

Tak więc nie muszę zrywać umowy z Aegonem żeby móc skorzystać z promocyjnych warunków mBanku dotyczących przeniesienia kredytu odnawialnego. Jeśli dostanę w poniedziałek informację, że Polbank jest na liście banków akceptowanych przez mBank do przenoszenia kredytu to Aegon nie będzie już przeszkodą. Jeśli jednak by się okazało, że kredyt polbankowy nie pasuje mBankowi (wątpię w taką ewentualność bo w końcu to jest podebranie konkurencji klienta z 30 tys. długu, a tego banki raczej nie przepuszczają) to przynajmniej te 100 PLN przestanie mi mieszać w saldzie zadłużenia i powiększać odsetek kredytu. Obecnie to wygląda tak, że wpłacam 610 PLN raty (to jest rata minimalna z września, teraz wynosi równe 600 PLN, ale nie zmieniam kwoty przelewu pamiętając o śniegowej kulce :), z tego ok. 450 PLN zjadają odsetki, 100 PLN bierze Kumulatus, 10 PLN bierze Polbank jako "karę" za zadłużenie i w efekcie dług zmniejsza się jedynie o 50 PLN. Nie wiem w co Aegon musiałby wpakować moje pieniądze żeby mi zrównoważyć straty jakie ponoszę z takiego stanu rzeczy.

Ile dostanę wypowiadając umowę Kumulatusa po dwóch latach płacenia?

2 lata trwania umowy to minimalny okres po którym mogę zażądać wypłaty moich pieniędzy. Ten moment wypada 22 lipca 2010 roku, a więc jeszcze 8 składek musiało by do nich pójść. To w sumie będzie 2400 PLN oddanych Aegonowi. A ile z tego dostanę wypowiadając umowę 23 lipca 2010? Niestety infolinia Aegona nie działa w weekendy więc muszę sam to jakoś wybadać. No i tu zaczyna się czytanie umowy czyli to co powinienem zrobić zanim się na tym podpisałem. Spróbujmy rozebrać ten bełkot na jakieś zrozumiałe części i uzyskać jakieś konkretne liczby.

Całkowita wypłata wartości wykupu jest możliwa po dwóch latach płacenia składek. Wartość wykupu w przypadku składki 100 PLN miesięcznie po dwóch latach wynosi 567 PLN. Jeżeli wartość wykupu jest niższa od sumy ubezpieczenia (czyli sumy składek, w moim przypadku tak będzie bo 567 PLN < 2400 PLN) wówczas ubezpieczony dostaje całą kwotę wartości wykupu plus udział w zysku. Czyli mam pewne 567 PLN. Teraz trzeba dojść ile może wynosić ten udział w zysku?

Udział w zysku to iloczyn wskaźnika udziału w zysku i średniorocznej rezerwy matematycznej (coraz ciekawiej).

Wskaźnik udziału w zysku to udział w stopie zysku netto nie niższy niż 40% stopy zysku netto i nie może być ujemny (czyli chyba teoretycznie nie można stracić).

Stopa zysku netto to procent o jaki zwiększyły się zasoby Aegona poprzez inwestycje, pomniejszony o techniczną stopę procentową (2,80% w skali roku).

Średnioroczna rezerwa matematyczna to średnia arytmetyczna wartości zobowiązań z danego roku i roku poprzedniego. To chyba oznacza średnią z moich składek każdego roku plus wartości wykupu przypadających na dany rok, ale równie dobrze może oznaczać procent dzikich gęsi, które nie przeżywają migracji na południe.

Na stronach Aegona (ani Polbanku) nie znalazłem informacji ile obecnie wynosi stopa zysku z inwestycji Kumulatusa.Nie ma też nigdzie żadnego przykładu obrazującego ile dostaniemy w każdym roku, w którym możemy już zażądać całkowitej wypłaty. Pozostaje poczekać do poniedziałku i pomęczyć o to infolinię Aegona. Od wyniku tej rozmowy będzie zależało czy dostaną ode mnie jeszcze 800 PLN czy jednak machnę ręką na już wpłacone 1600 PLN i zerwę umowę natychmiast. Mam nadzieję, że pomimo że warunki umowy są definitywnie tak skonstruowane żeby maksymalnie umniejszyć opłacalność zrywania umów to jednak uda mi się odzyskać większą część wpłaconej kasy.

A więc odkładam myślenie o tym do poniedziałku, teraz czas na weekendowy relaks :)

16 komentarzy:

Marek pisze...

Nie ma to jak jasna i czytelna umowa:)
Ale patrząc na to co wyliczyłeś obecnie to musisz dopłacić 800 zł aby dostać co najmniej 567zł. A jeżeli oni liczą zysk w zależności od jakiegoś indeksu nikt nie ma pojęcia co może być za 8 miesięcy.

grapkulec pisze...

w certyfikacie jaki otrzymałem po podpisaniu umowy jest napisane że indeksacja wynosi 5% rocznie więc zakładam że tyle zysku gwarantują, ale kij wie jak to jest naprawdę. w poniedziałek spróbuję wydębić od konsultanta wzór na to co dostanę rozwiązując umowę i będę na bieżąco opisywał moje przeboje z Aegonem bo sam jestem ciekawy ile na tym cudownym programie stracę

Anonimowy pisze...

rozumien, ze nie do końca program kumulatus czy inny tego typu jest Ci znany... Program Kumulatus..(weszlam na strone polbanku i poczytałam) jest to program oszczednosciowy z gwarancja kapitału) co oznacza,ze zobowiązałeś sie do DŁUGOTERMINOWEGO OSZCZEDZANIA)małych kwot bo 100zl to nie majątek... żeby na koniec programu otrzymać swój kapitał powikszony o zysk. Wycofanie się wcześniejsze z tego typu programu powoduje utratę części środków bo jest to zwykłe ZERWANIE UMOWY. Program tego typu jest oferowany nie tylko przez polbank ale i przez każdy inny bank i firmy ubezpieczeniowe. Może się róznić szczegółami tzn jeżeli chodzi o gwarancje kapitału.. bądź własnie wartość wykupu po każdej rocznicy trwania programu, która też moze się różnić w każdym programie. Różnica ta wynika np. z zakresu ubezpieczenia w danym programie. Jeżeli byś wybrał program z dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi to wartość jaką mógłbyś wycofać po tym samym okresie pewnie byłaby dużo niższa niż w przypadku polisy na życie i dożycie. A jeżeli chodzi o to w co są inwestowane środki.. to opierając sie na OWU zamieszczonym na stronie Polbanku.. w instrumenty o jak najniższym stopniu ryzyka.. wiec pewnie w Bony, obligacje skarbu państwa czyli tzw papiery dłużne. dokładnej symulacji napewno nigdzie nie znajdziesz bo chyba w tym przypadku Aegon ma prawo nie podać konkretnie w co inwestuje. Masz gwarancję kapitału i tego, ze po okresie trwania tego programu otrzymasz kapitał plus zysk, który jest obliczany na dzień zakończenia programu. To tyle jeżeli chodzi o wnioski z tego programu.. ps. po co przystepowałeś do programu długoterminowego skoro nie chcesz oszczedzać? ps.2. ja uważam, ze takie programy są dobre jezeli ktoś nie bardzo umie być systematyczny.. przynajmiej na zakończenie programu będziesz miał jakieś środki... 100zł miesiecznie to nie dużo.. możesz zawsze się wycofać ale stracisz kapitał i i tak nie będziesz miał żadnych oszczędności.. pieniądze się rozchodzą- zwłaszcza takie kwoty.
Pozdrawiam

grapkulec pisze...

dobre pytanie: po co przystępowałem do kumulatusa? bo nie zdawałem sobie sprawy z tego jak negatywnie odbije się na moim zadłużeniu. sam program jest ok, ale jaki sens ma oszczędzanie po 100 PLN miesięcznie jeśli przez to moje zadłużenie kredytu odnawialnego praktycznie stało w miejscu? co z tego, że za 25 lat miałbym ileśtam tysięcy skoro w odsetkach oddałbym Polbankowi większą część tej sumy? gdy to do mnie dotarło stwierdziłem, że lepiej żeby te 100 PLN szło teraz na spłatę kredytu. dlatego zerwałem umowę z kumulatusem.

Anonimowy pisze...

trzeba byc debilem zeby oszczedzac pieniadze ktore defacto pochadza z kredytu

Anonimowy pisze...

"grapkulec pisze... w certyfikacie jaki otrzymałem po podpisaniu umowy jest napisane że indeksacja wynosi 5% rocznie więc zakładam że tyle zysku gwarantują"

Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Indeksacja to po prostu zwiększenie składki w celu zachowania jej realnej wartości, tzn. ochrona składki przed inflacją. Trochę dziwne, że ustalili tak wysoką indeksację - mogli ją przecież uzależnić od rzeczywistej wartości inflacji. Podsumowując - w pierwszym roku płacisz 100zł miesięcznie, w drugim roku już 105zł, a w 15 roku 200zł.

grapkulec pisze...

racja, teraz już wiem co oznacza indeksacja, w momencie pisania tego posta brakło mi dokładnego researchu :)

Anonimowy pisze...

Ok a co sie dzieje jak np: bede odkladal te 10lat czy faktycznie cos zyskam czy zostane wydymany butelka?
Czesc.

grapkulec pisze...

@Anonimowy

zadam ci inne pytanie: czy naprawdę potrzebujesz kogoś do pilnowania twoich pieniędzy? bo jak dla mnie to teraz w dobie miliona i jednej lokaty wdawanie się w takie programy jak kumulatus nie ma najmniejszego sensu. procenty wcale nie większe, a kosztów pobocznych i zamotania w umowach od cholery.

czy zyskasz coś po 10 latach odkładania w kumulatusie? pewnie tak, ale czy nie więcej zyskałbyś na pierwszej lepszej lokacie bezbelkowej? chociażby takiej z getinu czy kto tam teraz jest na topie.

Anonimowy pisze...

tez dalem sie nabrac na tesz szajs. konsultant powiedzial mi ze na poczatek moge zalozyc umowe prubna na dwa lata. przez dwa lata bedzie mi pobierane z konta po 100zl miesiecznie. niedawno dostalem pismo o indeksacji. zadzwonilem do nich o co chodzi i przy okazji zapytalem sie kiedy mi ta cala umowa sie konczy. pani mi uprzejmie powiedziala ze umowa zostala zawarta na 15 LAT!!! zaczalem sie tlumaczyc ze z konsultantem sie umawialem na 2 lata a nie na 15. pojechalem do polbanku wyjasnic cala sytuacje. z tamtad pokierowali mnie na infolinie polbanku. zadzwonilem i zlozylem reklamacje. nie wiem czy to cos da. odrazu przed powrotem do domu jeszcze zajechalem na poczte zeby wyslac im rezygnacje. powinno sie karac ludzi odpowiedzialmych za wprowadzanie w blad zwyklych ludzi.

Anonimowy pisze...

ja również dzisiaj złożyłem reklamację, poczekam,żeby zobaczyć co odpowiedzą. rozmowy telefoniczne są nagrywane a konsultantka, z którą zawarłem umowę, zapewniła mnie kilkukrotnie,że po 2 latach będę mógł wypłacić całość zainwestowanych pieniędzy.

Anonimowy pisze...

po okresie 2 lat chciałem wypłacić pieniądze (jak mnie zapewniono). okazało się, że nie ma takiej opcji. poczytałem różne fora, komentarze i złożyłem reklmację telefonicznie. w moim przypadku pracownica Polbanku ewidentnie wprowadziła mnie w błąd. wyraźnie kilkukrotnie pytałem cz po 2 latach mogę wypłacić wszystkie środki i zostałem o tym zapewniony. w reklamacji zgodziłem się na odsłuchanie rozmowy. pieniądze wróciły po 3 tygodniach bez żadnej oficjalnej informacji.

czytajcie komentarze, piszcie reklamacje do skutku :) wszystkie potrzebne informacje które trzeba zawrzeć są w komentarzach :)

Anonimowy pisze...

zgłosiłam w dniu dzisiejszym reklamację telefonicznie. Nadano nr i powiedziano,że mam czekać 30 dni.Domagałam się zwrotu całego wpłaconego kapitału + odsetek, w związku z wprowadzeniem mnie w błąd przez konsultantkę POLBANKU odnośnie wyciągniecia całości wkładu, bez względu na okres wpłat

Anonimowy pisze...

Podawałeś przez telefon nr konta na jakie mają wypłacić ci pieniądze? Rozmowę nagrywaną dali ci odsłuchać podczas składanie reklamacji? Czy odzyskałeś całość z odsetkami?

Anonimowy pisze...

Witam, mam podobny problem. W tym roku minęły 2 lata opłacania składek w kumulatusie. Również w moim przypadku w rozmowie telefonicznej zapewniono mnie o mozliwości wypłaty całej kwoty po dwóch latach uczestnictwa w programie, nie było mowy o corocznym wzroście kwoty, która mam wpłacać, czyli tzw. indeksacji. Ponadto zapewniono, że rozmowa jest nagrywana i możliwe jest jej odtworzenie. Wczoraj w placówce Polbanku usłyszałam, że programem zajmuje sie Aegon i oni udzielają konkretnych odpowiedzi dotyczących kumulatusa. Konsultant telefoniczny Aegonu odesłał mnie do Polbanku, który jednak jest odpowiedzialny za program. Uzyskałam ostatecznie informacje od konsultanta Polbanku, że wypłacą jedynie kwotę "wykupu", całości nie uzyskam, poprosiłam o odtworzenie nagrania, mającego być potwierdzeniem zawiązania umowy oraz warunków jakie przedstawiono, odmówiono mi argumentując, że mogą jedynie to udostępnić organom ścigania lub przy rozpatrywaniu reklamacji, ale ja nie będę miała możliwości tego odsłuchać... proszę o informacje, czy udało wam się odzyskać całą wpłaconą kwotę, jeśli tak, to ile to trwało? Pozdrawiam Monika

sowcia01 pisze...

Absurdem jest to, że usłyszała Pani, że odtworzenie nagrania jest niemożliwe - to jest jeden argument, który powinien znaleźć się na Pani reklamacji. Ja napisałam reklamacje i wysłałam do Polbanku (miałam dość silne argumenty, a jednym z nich jest np nie odczytanie umowy, co wiąże się z tym że umowa jest nieważna). Reklamacja moja została rozpatrzona pozytywnie i w ciągu miesiąca otrzymała wszystkie pieniądze i to z odsetkami.

Prześlij komentarz