poniedziałek, 31 października 2011

Październik 2011 - podsumowanie

W tym miesiącu było zabawnie, niestety z gatunku zabaw niezbyt wesołych. Z powodów osobistych moja ostatnia wizyta w Polsce przebiegała w niezbyt optymistycznych warunkach i oczywiście odbiło się to na moim portfelu kilkoma stówami. Można sobie teraz płakać nad czerwienią na wykresie, ale tylko kompletny młotek się cweli nad kosztami pomocy komuś bliskiemu.

Niewygodna atmosfera tamtego weekendu spowodowała że byłem zmęczony i w paskudnym nastroju i przed samym wyjazdem z Krakowa postanowiłem sobie nieco ubarwić życie. Wszedłem więc do iSpota i zakupiłem IPoda Touch 4G 32 GB za jedyne 1299 PLN. Uff, od razu zrobiło mi się lepiej, a i droga do pracy teraz upływa mi w rytmie przeróżnych rzeźni i chorych dźwięków.

Wypłatę dostaliśmy już w piątek więc od razu wyekspediowałem 900 euro do Polski na pokrycie moich ekstrawagancji i bieżących rachunków. Całkiem możliwe, że za kilka dni pójdzie drugi przelew na 100 lub 200 euro, zobaczymy jak wypadnie bilans naszych wydatków wiedeńskich.

Oczywiście zgodnie z planem powinienem w końcu zacząć nadpłacanie rat w Allianz, ale i tym razem nic z tego nie będzie. Przepraszam wszystkich zawiedzionych moimi wybrykami i olewaniem finansowych obietnic :)

Wielkie nadzieje pokładam w wypłacie listopadowej, która będzie zawierała bonusową pensję. O ile depresja nie doprowadzi mnie do zakupienia kolejnego sprzętu spod znaku jabłuszka to cała czternastka zostanie przesłana w prezencie do Allianz, z pozdrowieniami świątecznymi i życzeniem aby odpowiednio zmniejszyć ilość rat pozostałych do końca tego kredytu.

Tyle na dziś, życzę wszystkim wesołego dnia budzenia zmarłych :)

6 komentarzy:

Paweł Kata pisze...

AFAIK ten iPod to nie wybryk, tylko... inwestycja ;-)

Kamil pisze...

I takiemu to dobrze, nawet nie musi szukać tańszej oferty na iPoda w sieci tylko idzie do iSpota ;) co ten zachód robi z ludźmi ;)

grapkulec pisze...

@Paweł Kata

no tak inwestycja, kompletnie zapomniałem :)

@Kamil

szczerze mówiąc ten ipod chodził za mną już jakiś czas i szukałem po sieci gdzie by było najtaniej. a w końcu przeliczyłem sobie euro na PLNy i wyszło mi, że różnica nie jest znowu aż tak porażająca. a potem był ten weekend i potrzebowałem pigułki szczęścia i stwierdziłem, że po pół roku umartwiania się coś mi się od życia należy.

czasem trzeba zapomnieć o wykresach, planach i procentach i podarować sobie odrobinę luksusu. zwłaszcza, że 90% ceny tej zabawki było sfinansowane z gotówki a nie z kredytu jak to bywało w latach uprzednich.

Kamil pisze...

@grapkulec

ja Cie świetnie rozumiem ;) też już sobie zrobiłem w weekend wcześniejszy prezent gwiazdkowy, dobre nagłośnienie do salonu i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia ;)

Forex pisze...

Tak tak to inwestycja na którą warto sobie pozwolić :P

bankuje pisze...

iPod może być dobrą inwestycją, weźmy na przykład pod uwagę audiobooki.

Prześlij komentarz