czwartek, 18 marca 2010

No i po nadziei...

Odwiedziłem dziś ponownie oddział Fortisa w celu pokazania im mojej umowy kredytu odnawialnego i kopii opinii bankowej poprzednio wystawionej przez Polbank. Pani doradczyni :) zrobiła sobie kopie papierków, poprosiła o podpis na zgodzie na zapytanie o mnie w BIKu i obiecała odezwać się w ciągu kilku godzin. Dałem jej jeszcze kopię zaświadczenia o zarobkach żeby zrobiła mi symulację spłat, minimalnych wpływów na konto i innych rzeczy zależnych od zarobków i zdolności kredytowej.

Kilka minut temu otrzymałem telefon, że niestety nic z tego nie będzie. Z tego co zrozumiałem po prostu zarabiam za mało aby móc od razu dostać 30 tys. PLN kredytu. Gdybym zarabiał 10 tys. to by problemu nie było. Szkoda, że nigdzie o tym nie napisali wyraźnie.

Zapytałem więc czy mogę wybrać coś alternatywnego. Tak, mogę złożyć wniosek o kredyt gotówkowy. Wiadomo, że to by było samobójstwo, ale zapytałem ile by mnie rata wyniosła? Na maksymalny okres 5 lat około 650 PLN. Taaa... Biorąc pod uwagę fakt, że utrzymując spłacanie Polbanku ratami po 1000 PLN pozbędę się kredytu w ciągu trzech lat zamiana na kredyt gotówkowy raczej sensu nijakiego by nie miała bo koszta takiego kredytu przewyższy koszt tego Polbankowego.

I co teraz? Myślę, że czas wybadać kolejne banki mające w swojej ofercie kredyt odnawialny. Być może w przyszłym tygodniu nadzieja zaświta pod logo Multibanku lub innym.

11 komentarzy:

matipl pisze...

Łeee, jeśli problemem są zarobki to raczej nigdzie się nie da :/
Pewnie w mBanku był ten sam problem.
Nie wiem kiedy otwierałes odnawialny, ale pewnie były lepsze czasy na rynku bankowym + miła historia rachunku.
A tak inne banki się cykają od tak przyjąć taki bagaż...

Ksob pisze...

A jakiekolwiek negocjacje oprocentowania z Polbankiem wchodzą w grę?
Postraszenie przeniesieniem do innego banku, zaproponowanie przelewania pensji do Polbanku, jakieś cross-sellingowe propozycje lub jakiekolwiek inne dobre argumenty... Może coś da się zdziałać?

Anonimowy pisze...

Kiedyś już to pisałam u Ciebie na blogu, jeśli jakiś produkt jest traktowany jak linia kredytowa to bank liczy na to 5%, tzn jesli starasz się o linię kredytową w wysokości 30000 zł to bank przyjmuje, że dochodzi Ci spłata 5%*30000=1500 ( nie jest przy tym ważne , że w rzeczywistości masz zamiar spłacać comiesięcznie np. odsetki+ dodatkowo 500 zł). Ty więc chcesz miesięcznie spłacać np. 14%*30000/12=350zł odsetek oraz np 500 zł kapitału a bank przy linii i tak przyjmuje że masz spłatę miesięczną 5%*30000=1500. Natomiast przy kredycie przyjmują normalnie, czyli tyle ile faktycznie wynosi rata.

Anonimowy pisze...

No i chyba chodzi o 5 lat a nie 15%.Nie spotkałam jeszcze kredytu konsumenckiego na 15 lat, maksymalnie na 96 miesięcy a w PKO BP przy spełnieniu pewnych warunków 120 miesiące. Może ma to dla Ciebie jakies znaczenie ale przy kredytach konsumenckich ( czyli do 80000 zł ) banki nie mogą pobierać prowizji za wczesniejszą spłatę, zwykle w umowie jest określone w jaki sposób jest rozliczana częściowa spłata, może wtedy byc skrócony okres kredytowania albo zmniejszona rata.

Anonimowy pisze...

Miało być 15 lat a nie 15%

Anonimowy pisze...

Ja przeniosłam konto do Nordei. Dostałam też limit kredytowy w koncie oprocentowany 11,5%+ 1,5% opłata przygotowawcza. Wprawdzie limit mam dużo mniejszy, ale może warto spróbować. Poza tym może warto zmniejszyć chociaż część oprocentowania w ten sposób, że pieniądze uzyskane z niżej oprocentowanej linii kredytowej przelać na konto Polbanku.
Pozdrawiam
agnitz

grapkulec pisze...

@matipl

same zarobki przeszkodą raczej nie są bo zdolność kredytową dla kredytu gotówkowego wciąż mam w okolicach 120 tys. chodzi o to, że jako że nie mam u nich historii to maksymalnie mogą mi dać trzykrotność zarobków co automatycznie wyklucza opcję przeniesienia kredytu bo kilku tysiaków braknie, a nie uśmiecha mi się płacić dwóm bankom jednocześnie po kawałku tego samego długu.

@Ksob

kiedyś już pytałem o taką możliwość i usłyszałem, że kredyt odnawialny nie podlega negocjacjom bo jest wystarczająco elastyczny. co prawda usłyszałem to na ich partyline więc może jakbym osobiście zapytał pani w oddziale to bym usłyszał co innego. w sumie co mi szkodzi podejść i zapytać, w końcu mam blisko a w pracy czasem się nudzę :)

@Anonimowy 1

no cóż jeśli tak liczą to nadal nie rozumiem czemu zarobki były by przeszkodą bo to dla mnie żaden problem dać im na konto 1500 żeby mieli sobie z czego pobrać odsetki, a w końcu cały mykens kredytu odnawialnego polega na tym że co spłacisz to możesz wyjąć więc efektywnie zostawiałbym im tyle, żeby był 1000 spłaty - odsetki. no chyba, że chcieliby co miesiąc odzyskiwać na stałe te 1500, to trochę inna sprawa bo jakbym tyle miał wolne to bym teraz pchał takie raty do Polbanku.

@Anonimowy 2
jestem prawie pewien, że usłyszałem 15 lat, ale faktycznie nie ma u nich takiego okresu jeśli chodzi o gotówkowe więc albo mnie się zdawało albo pani się przejęzyczyła. wpis poprawiony, co nie zmienia faktu, że gotówkowy mi nie leży jako zamiennik odnawialnego.

@agnitz

na razie szukam zamiennika całkowitego, jeśli się nie uda to zacznę kombinować z dzieleniem tortu na części chociaż nie podoba mi się takie rozwiązanie.


a tak na marginesie wie ktoś czy open finance czy inne tego typu firmy doradcze zajmują się pomocą w takim rollowaniu kredytu jakie ja chcę wykonać czy potrafią tylko naganiać zaprzyjaźnionym bankom klientów na prowizję?

Inwestor pisze...

Nie chce Cie wprowadzać w błąd, a nie wiem na 100%, ale jak kiedys tam sobie w OF siedzialem i czekalem na rozmowe, to przyszła taka para i pytali o doradztwo w sprawie kredytu konsolidacyjnego to ich odesłali do jakiegoś banku, więc nie wiem czy ten OF coś Ci moze pomóc, ale też pewnie nie zaszkodzi wpaść i zapytać, jak masz po drodze to zajmie Ci to z 5 minut ;)

matipl pisze...

@grapkulec: ale kredyt odnawialny, a kredyt gotówkowy to jednak nie to samo ;)
Tak samo hipoteczny...
A nie myślałeś o refinansowaniu? może znalazłbyś atrakcyjny gotówkowy na rynku?

Anonimowy pisze...

a w aliorze próbowałeś? oprocentowanie 16%, za przyznanie i przedłużenie 1,6% min 60zł.
Karta do rachunku kosztuje 5zł ale można z niej zrezygnować.

grapkulec pisze...

@Inwestor

nigdy nie korzystałem z usług OF czy innych doradców więc nie wiem jak to wygląda, ale samo określenie "doradca finansowy" sugeruje że zajmują się całym spektrum finansów. oczywiście wiadomo, że ich porady są bezpłatne tylko potem polecony bank dolicza ich prowizję do kosztów kredytu. przejdę się do nich z ciekawości co mi powiedzą, a że codziennie jeżdżę ulicą gdzie obok siebie jest OF, gold coś tam i jakieś jeszcze to pomolestuję ich wszystkich naraz :)

@matipl

myślałem, ale póki co wszystkie gotówkowe wychodzą drożej niż ten polbankowy. nie do wszystkich banków dzwoniłem bo czasem na stronie mają kalkulator i jakoś żadna oferta nie wydała mi się atrakcyjna.

@Anonimowy

w poniedziałek planuję ich odwiedzić bo pewnie znowu będę miał chwilę znudzenia robotą, a oni są po sąsiedzku niemalże :)

Prześlij komentarz