czwartek, 15 kwietnia 2010

Blogowa kosmetyka

Nie, to nie żałoba, to moje wyczucie kolorów :)

Jak sami widzicie zabrałem się za zmianę wystroju bloga. Póki co zmieniłem, a raczej ograniczyłem kolory - podobno czerń i biel nigdy nie wychodzą z mody - i nieco poprzestawiałem widgety. Noszę się także z zamiarem zmiany szablonu bloga na coś bardziej pasującego do mojej koncepcji. To pociąga za sobą konieczność wyszukania odpowiedniego szablonu i prawdopodobnie nieco pracy przy dostosowywaniu go do tego co mi się uroiło. Szkoda, że szablony bloggera nie są pisane w jakimś normalnym języku i trzeba się wgryzać w nową składnię i zestaw tagów.

niedziela, 13 grudnia 2009

AdTaily - pierwsza złotówka

Wczoraj zakończyła się jedna z dwóch kampanii reklamowych wykupionych na mojej stronie przez gadżet AdTaily. Trwała 2 dni i przyniosła mi zysk 1 PLN. Pierwsze koty za płoty, teraz już tylko bogactwo, sława, wizyty w zakładach pracy...

Zastanawiam się czy jest z mojej strony dużą bezczelnością liczyć sobie 0.50 PLN za dzień kiedy taki APP Funds mający 2000 odwiedzin dziennie liczy sobie tylko 10 PLN. Można by powiedzieć, że tak, ale jednak wisi u niego ta sama reklama co i u mnie więc ten akurat reklamodawca nie wybrał serwisów z najlepszą statystyką. Być może wybrał wszystkie strony w kategorii finansowej, a być może uwiodłem go siłą słowa pisanego lub pięcioma gwiazdkami w tytule bloga :)

Jeszcze kilka słów na temat reklamodawcy, który zapłacił mi tę pierwszą złotówkę. Autor Oszusty i inni dopiero zaczyna swoją przygodę z blogowaniem. O czym konkretnie pisze możecie zobaczyć sami, na razie mieści się w kategorii frugalizmu, zobaczymy co będzie dalej. Życzę Cornerowi powodzenia i dodaję jego adres do listy czytanych blogów.

środa, 2 grudnia 2009

Po co mi reklamy na blogu?

Szczerze mówiąc, po nic. No może nie do końca tak, ale sami popatrzcie co się wyświetla w ramkach AdSense. Weź kredyt, weź kartę kredytową, weź pożyczkę. Generalnie mam wrażenie, że cała idea reklamy kontekstowej w przypadku bloga o wychodzeniu z długów i trzymaniu się z daleka od kredytów bierze w łeb. No bo jakim cudem ktoś kto podobnie jak ja stara się pozbyć zadłużenia, kto cierpi katusze musząc karmić wiecznie głodną bestię bankową, jak ktoś taki będzie zainteresowany tym co kryje się pod linkiem "zadłuż się, to proste i przyjemne"? Jedynym powodem do klikania w te reklamy jaki jestem w stanie zrozumieć to chęć wynagrodzenia paroma eurocentami autora bloga. Nas to nic nie kosztuje, a jemu (lub jej :) będzie przyjemniej. Sam tak robię i pewnie nie tylko ja.

piątek, 23 października 2009

Prawo Murphy'ego czyli jak łatwo jest zmienić szablon bloga

Dziś rano stwierdziłem, że coś mi nie gra w wyglądzie mojego bloga. Jakiś taki wąski był :) Zacząłem więc sobie szukać alternatywnej skórki. Dość szybko trafiłem na 3 kolumnową wersję poprzedniego szablonu i stwierdziłem, że to będzie to. Dwie boczne kolumny na gadżety, środek na notki.

Wtedy padł blogger...

Skoro nie mogłem przejść do zmiany wystroju poszukałem sobie informacji o ewentualnych problemach z tym związanych. Gadżety mogą się usunąć albo zresetować swoje opcje - ok, można to w miarę szybko poustawiać ponownie. Co jeszcze? Hmm, teoretycznie to wszystko. Pozostało poczekać na przywrócenie bloggera do życia.