poniedziałek, 5 września 2011

Kredyt odnawialny w mBanku spłacony

Dzisiaj w okolicach godziny 12 w południe dotarł do mBanku przelew z walutomatu i od tego momentu jestem zadłużony tylko w Allianz.

Yupiii! ^_^

Jeśli kogoś ciekawią szczegóły to wymieniłem 750 euro po kursie 4,1713 PLN za co po odliczeniu prowizji dostałem 3122,22 PLN. Dla rachunku w mBanku oznacza to plusa w wysokości 91,26 PLN.

Dzień bardzo radosny, ale na horyzoncie ciągle pozostaje ostatni dług w Allianz wynoszący obecnie 17 880 PLN. Jak już wspominałem w podsumowaniu sierpnia po zasypaniu dołka mBankowego zwiększę raty dla Allianz do około 1500 PLN (obecnie jest to 983 PLN). Potem mega rata z czternastki i będzie pozamiatane. No chyba, że jak zwykle coś się popindoli.

Tak więc co najmniej do końca roku nie nacieszę się żadnymi dodatkowymi euro, ale taki już los dłużnika prostującego swoje głupie decyzje finansowe. Za to jak już to w końcu spłacę... :)

17 komentarzy:

Kamil pisze...

tempo spłaty długów jest i tak wprost niewiarygodne :D gratulacje ;]

Cashflow88 pisze...

Gratulacje spłaty długu ;)

agnitz pisze...

Super - takie zielone paski są też motywujące dla innych :))
A co z kredytem odnawialnym - likwidujesz go? Bo w sumie ze swojego doświadczenia wiem, że kredyt odnawiany jest "gorszy" od kredytu spłacanego w ratach. Po prostu psychologicznie ciężko z niego zrezygnować ;))

grapkulec pisze...

@agnitz

z kredytu odnawialnego zrezygnuję dopiero po spłacie Allianza. powód jest taki, że chcę mieć pieniądze aby w razie czego móc w polsce szybko za coś zapłacić w razie emergency. po spłacie kredytu w Allianz w ciągu dwóch-trzech miesięcy bedę w stanie zgromadzić sobie taki fundusz awaryjny i wtedy odnawialny przestanie być potrzebny.

Richmond pisze...

To jak juz pozbedziesz sie dlugow, to bedziesz mogl zadbac o poziom zycia i/lub oszczednosci :-)

grapkulec pisze...

@Richmond

szczerze mówiąc na poziom życia nie narzekam bo w sumie co by to miało oznaczać? wynajem większego mieszkania na razie nie ma sensu bo my dwoje i dwa koty spoko się mieścimy. auto? wątpię bo koszty utrzymania są całkiem spore, a przy moim wycieczkowaniu się to zupełnie już sensu nie ma. gadżetów raczej też sobie nie nakupię bo telefon mi służy do dzwonienia nie do lansu, tv wystarcza jaki jest, laptop póki co chodzi i nie potrzeba nic mocniejszego.

natomiast od strony poczucia komfortu psychicznego i bezpieczeństwa finansowego jest bardzo słabo i to będzie miało priorytet zaraz po kredytach. raz, że coś w rodzaju prywatnej emerytury, a dwa oszczędności na wypadek potrzeb w nieco bliższej przyszłości.

na razie jestem daleki od operowania konkretnymi kwotami, ale przyszłorocznym celem na pewno będzie odłożenie sumy w okolicach sześciu pensji netto. do tego jednak jeszcze droga daleka więc nie ma się co podniecać na zaś.

agnitz pisze...

W sumie masz rację z tym zabezpieczeniem finansowym. Sama tak robię, ale niestety przyznaję, że nie zawsze udaje mi się nic nie pobrać z odnawialnego...

grapkulec pisze...

@agnitz

gdybym nadal mieszkał i pracował w Polsce odłożenie równowartości kredytu odnawialnego było by czystą fantazją nawet po spłacie kredytów już nie wspominając o tym ile by mi zajęło to spłacanie. ale korzystając z euro oscylującego w okolicach 4 PLN wystarczy jedna z z tych dwóch dodatkowych wypłat w całości przelana do mBanku i poduszka bezpieczeństwa gotowa.

a podbieraniem z kredytu nie ma się co przejmować, zawsze to lepsze niż kredytówka zwłaszcza jeśli zdarza się nie wyrobić ze spłatą całości. najważniejsze żeby nie podbierać z tego na pierdoły i tylko wtedy gdy już naprawdę trzeba. idealna sytuacja zakłada posiadanie kasy na takie okazje, ale wiadomo jak to w życiu bywa.

Anonimowy pisze...

Witam. Kontaktuje sie w sprawie wymiany linkow lub nawiazania innej wspolpracy. Moj adres rafal.glodek@interia.pl

kry pisze...

Od czasu do czasu zaglądam do Ciebie i widzę, że całkiem ładnie Ci idzie wyzbywanie się zobowiązań. Powodzenia!

grapkulec pisze...

@kry

dzięki :)

ogólnie idzie spoko, ale w tym miesiącu będzie padaka bo prądownia przysłała rachunek z rozliczeniem i już nie starczy mi na przysłanie czegokolwiek do Polski więc kredyt się na chwilę znowu uaktywni.

Kacper pisze...

grap..a może trzeba poporosić o 200 euro podwyżki ?:D

makak pisze...

zauważył ktoś że rentier-blog zakończył działalność, ktoś wie co się stało?

grapkulec pisze...

@makak

rentier się zwinął kompletnie z sieci nie tylko z blogiem, ale i z fejsem, twitterem i paroma innymi miejscami. jedni mówią, że pękł pod presją, inni że poszedł na bardziej zielone pastwiska (w sensie zachodniego neta, nie że umarł :).

fajny wpis i sporo komentów na ten temat znajdziesz pod adresem:
http://www.gdzietylkochce.com/co-sie-stalo-z-rentierem/

makak pisze...

szkoda, fajnie było czasem poczytać jak się wymądrza ;)

investorsi pisze...

tylko pogratulować , obecna waluta która jest grana to euro no i coś na franku kombinują

grapkulec pisze...

@investorsi

dzięki :) a euro mogło by tak skoczyć do 10 PLN, ułatwiłoby to nieco rachunkowość :)

Prześlij komentarz